Mucha. Założenie muchy może spowodować, że będziesz wyglądać jak:

  • dziadek, który przypadkiem zamienił się na ciała z wnukiem, ale nie zmienił swoich nawyków dotyczących ubioru
  • klaun,
  • hipster, który założy na siebie cokolwiek,
  • telewizyjny obraz nerda z amerykańskich sitcomów z lat dziewięćdziesiątych,
  • zwolennik skrajnej prawicy (dodaj obciachowe wąsy i brzuch wylewający się znad paska).

Takich skojarzeń raczej chcemy uniknąć (chyba, że jesteś sympatykiem skrajnej prawicy, w takim razie sorry, ale nie jestem w stanie ci pomóc). A muchę da się nosić tak, że będzie wyglądać zajebiście.

Jakiej muchy szukać?

Muchy dzielą się najprościej rzecz ujmując na self-tie i pre-tied. Różnicę między nimi ujął kiedyś ktoś tak ładnie, że z pozwolę sobie ją w podobnych słowach wytłumaczyć tutaj: self-tie wiążesz sam, a pre-tied nie powinny istnieć. Daruj sobie więc wszystkie muszki z haemów i zar, które są fabrycznie zszyte, bo to jak krawat na gumce – w tym nie ma stylu, klasy i elegancji.

Żadna filozofia. Jak sznurówki.

Muchy, jak krawaty, robi się ze wszystkiego. Jedwab jest popularny, ale może to być bawełna, wełna, len czy mieszanki. Jak zwykle może też być poliester, który będę – jak zwykle – odradzał, bo nie ma sensu inwestować nawet niedużych pieniędzy w towary słabej jakości. Lepiej mieć mniej i cierpliwie poszukać okazji, gdzie trafisz niedrogo coś porządnego.

Większość muszek będzie mieć regulowaną długość – możesz ją więc dostosować do obwodu swojej szyi. Gdy zawiążesz muchę, nie może być ona szersza, niż twoja szyja, żeby nie wyglądać klaunowato.

Dwa podstawowe typy wiązanej muchy to butterfly i batwing.

Mucha butterfly

Butterfly ma przewężenie w miejscu wiązania węzła, a po zawiązaniu skrzydełka będą się rozszerzać od miejsca wiązania bardziej, dając właśnie efekt skrzydełek motyla.

Mucha batwing

Batwing tego przewężenia nie ma, materiał układa się po zawiązaniu inaczej – często dając po prostu wąską poziomą linię na szyi.

Wybierz, którą wolisz – albo zakładaj raz taką, raz taką.

Mucha może być zakończona płasko, albo takim szpicem, co dodaje jej cudownej asymetrii.

Gdzie kupić?

Jedną udało mi się kiedyś upolować w secondhandzie. Inną na Allegro, gdzie czasem pojawiają się sympatyczne wiązane muchy. Jest trochę dostępnych w sklepach internetowych, na przykład na Poszetka.com, w cenach dużo wyższych niż secondhandowe piętnaście groszy (dosłownie!) czy Allegrowe dwie dychy, ale nadal dosyć osiągalnych. Szczególnie, że nie musisz od razu kupować muchy na każdy dzień tygodnia.

Możesz pokusić się o zrobienie jakiejś sam – to dopiero szpan, nie dość, że umiesz zawiązać, to jeszcze zrobić taką od podstaw!

Jak nosić?

Z niezłomną pewnością siebie. Do muchy trzeba mieć jaja, żeby nosić ją swobodnie – bo dużo bardziej niż krawat będzie zwracać na siebie uwagę. Zawiąż trochę krzywo, trochę niesymetrycznie i wyjdź z domu jak gdyby nigdy nic.

Jest jedna z zasad klasycznej męskiej elegancji mówiąca, że muchę zakłada się do koszuli z krytą listwą zapięciową (czyli z fałdą materiału zakrywającą guziki) lub wieczorowej, z guzikami jubilerskimi. Do zwykłej koszuli – nope.

Prześledźmy skąd ta zasada się w ogóle wzięła. Otóż mucha, w przeciwieństwie do krawata, nie zasłania guzików koszuli. Pokazywanie guzików koszuli jest nieeleganckie, są to bowiem guziki bieliźniane. A są to guziki bieliźniane, bo koszula jest bielizną.

Moja odpowiedź na powyższe brzmi: pffffffffff. Od dawna nikt się tym nie przejmuje, w samej koszuli można chodzić po mieście i nie wzbudzać sensacji – nobody cares. Mnóstwo ludzi nosi muchy do koszuli z widocznymi guzikami – czy to będzie jedenasty Doktor, czy cała masa mniej lub bardziej anonimowych dandysów. Zdarza się nawet księciu Karolowi (choć tego idiotę o stanowczo za dużych wpływach niechętnie stawiam jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie). Tak naprawdę to tej zasady mógłbym się trzymać w sytuacjach bardziej oficjalnych – teatr wieczorem, opera, nawet ślub czy wesele, ale nie gdy po prostu masz tego dnia melodię na muchę. Poza tym powodzenia w znalezieniu koszuli z krytą listwą guzikową, która nie będzie gładka i biała.

Więc zawiąż sobie muchę pod szyją i have fun!

Zdjęcia:

  1. Trashness
  2. Wiki
  3. http://www.etsy.com/shop/NineteenFortyBowTies
  4. http://www.etsy.com/shop/ImpactOne
  5. Poszetka.com
  6. Jakieś tumblery/pinteresty

Zobacz też

17 komentarzy

  • Jestem zapalonym krawaciarzem, jak i ich kolekcjonerem, z powodu czego w mojej garderobie muchy znaleźć nie sposób. W kwestii ubioru cechuję się bardzo dużą otwartością, na tym etapie jednak jestem na nie. Może kiedyś mi się zmieni, tak jak to miało miejsce z knitami :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    • Kwestia osobistego stylu w dużej mierze – nie każdemu siedzą muchy, jak nie każdemu siedzą, nie wiem, fedory, albo szelki, albo bransoletki na ręce.

      Ale dodatki tego typu – krawaty, poszetki, muchy właśnie – da się dostać za nieduże pieniądze, jeżeli się wykaże pewną cierpliwością, dlatego można bardzo niewielkim nakładem finansowym poeksperymentować i sprawdzić, jak się odnajdujemy z takimi zabawkami. Nie lubię skreślać rzeczy bez wcześniejszego spróbowania, a do kilku już się przekonałem mimo pierwszej niechęci.

  • Osobiście myślę, że dobrze ubrany facet plus mucha dają mega pociągający zestaw :)

  • Anonymous pisze:

    Rozumiem, że Pan jest lewicowcem głosującym na SLD lub co gorsza na Palikota?

  • Anonymous pisze:

    Podoba mi się sześć muszek z nowej kolekcji poszetki, chyba je kupię, jak tu żyć …

  • Anonymous pisze:

    czy mucha pasuje do każdego kołnierzyka czy musi być specjalny jakiś ? nigdzie nie mogę znaleźć koszuli z krótkim rękawem do muchy. Proszę o pomoc pozdro.

    • Możesz zawiązać muchę pod każdym wykładanym kołnierzykiem (czyli takim normalnym) – ten frakowy jest tylko do koszuli frakowej.

      Nie sądzę natomiast, żeby koszula z krótkim rękawem i mucha to był dobry zestaw. Tak jak koszula z krótkim rękawem i krawat. I koszula z krótkim rękawem i marynarka.

      Chyba nie lubię koszul z krótkim rękawem.

  • Niewtajemniczony pisze:

    Jaki kołnierzyk jest najlepszy do muchy ?
    Czy jest jakiś do którego nie można ubrać muchy ?
    Proszę o radę …

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Muchę można zakładać do normalnego, wykładanego kołnierzyka, takiego jak w większości koszul.

      Kołnierzyk często popularnie kojarzony z muchą, posiadający stójkę i dwa „rożki”, to kołnierzyk frakowy, noszony do fraka i smokingu, ale nie do codziennego stroju.

      Z muchą nieszczególnie dobrze wyglądać będą zupełnie miękkie kołnierzyki typowo casualowych koszul.

    • Niewtajemniczony pisze:
    • Filip J. pisze:

      Do muchy najlepiej pasuje kołnierzyk półwłoski lub klasyczny Kent.

      Kołnierzyk frakowy, łamany czy też „skrzydełkowy” jest obowiązkowy do fraka, ledwo dopuszczalny do smokingu, a zakazany do garnituru nie mówiąc już o smart casualu. Obecnie z myślą o smokingach jest jeszcze jeden rodzaj kołnierzyka, nieszczęsny Gustaw przypominający kołnierzyk frakowy, ale jest niższy a rogi są dłuższe i nie są uniesione tylko leżą na kołnierzyku przytrzymując muchę. Paskudne rozwiązanie moim zdaniem.

  • anonim pisze:

    Witam, czy taka mucha będzie pasować do czarnego garnituru, białej koszuli z krytymi guzikami, oraz białą lnianą poszetką?

    http://allegro.pl/muszka-wiazana-mucha-arganda-kratka-handmade-i5342627031.html

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Zestaw brzmi wieczorowo/formalnie; wybrałbym do tego jedwabną muchę (granat, burgund), gładką lub w jakiś bardziej stonowany wzór (drobny wzór geometryczny, jednokolorowe paski, etc).