Wczoraj, pomiędzy dniami burzowymi i deszczowymi, przez moment było ciepło. Fajnie ciepło – tak około 20 stopni, co dla mnie stanowi idealną temperaturę.

Na nogi założyłem monki. Podwójne monki to moje marzenie od jakiegoś czasu, bardzo ładny rodzaj buta. Niestety, znaleźć takie i to jeszcze w cenie, która mnie nie zabije to sztuka.

Pojawiały się takie buty w Zarze, ale po przyjrzeniu się im na żywo stwierdziłem, że 350-400zł za buty tej jakości to jakiś żart, na dodatek niezbyt zabawny. Aż pojawił się model za 200. No to co, wziąłem.

Do tego biała koszula, która okazuje się naprawdę fajnym kawałkiem ubrania; pomimo tego, że uważana za odświętną, wydaje mi się naprawdę uniwersalna. Jeżeli coś zepsuje zestaw, to na bank nie będzie to biała koszula.

Do spodni wszyłem sobie guziki na szelki. Lubię szelki, są naprawdę wygodne. Wygodniejsze, niż pasek (szczególnie, że jestem chudy i nie mogę znaleźć paska, któremu nie musiałbym dorabiać dziurek i potem owijać się nim dwa razy).

Monki z Zary z bliska.

Trashnessowe bransoletki

Zobacz też

10 komentarzy

  • Czyżby to moja sugestia stała się przyczyną zakupu tych butów? :)

    • W zasadzie to zorientowałem się, że w ofercie zary są dwa modele monków po 2 stówy jakoś tak minimalnie przed tym, jak ujrzałem twój komentarz z tą informacją. Ale z drugiej strony, to właśnie komentarze na twoim blogu skłoniły mnie do zajrzenia tam, więc w sumie… ;]

  • Anonymous pisze:

    Witam.
    Jak sprawują się te buty? Bo właśnie już od jakiegoś czasu też zastanawiałem się nad zakupem tych butów z zary, ale jak zobaczyłem je na żywo to wszystkie były jakieś takie dosyć porysowane.

    • Na razie miałem je na nogach dwa razy – i to są buty z ewidentnie nie najwyższej półki, ale są zaskakująco wygodne.

    • Anonymous pisze:

      Skoro już zapytałem o buty, to w sumie mam jeszcze jedno pytanie – czy masz eleganckie buty zimowe? Otóż moim problemem aktualnie jest to, że posiadam sporą ilość butów, ale tylko dwie pary klasycznych: czarne golfy i zamszowe oxfordy. Chciałbym jeszcze dokupić brązowe golfy ze skóry licowej, aby mieć pełna swobodę w poruszaniu się w swoich zestawach. Jednak taki zakup pewnie przekreśli plany na zakup klasycznych butów na zimę, a również przydało by się mieć ich ze dwie pary. Noszę czarne buty bo często łącze czarna marynarkę z różnymi jaskrawymi spodniami, i czarne buty świetnie się komponują w moim odczuciu. Co sądzisz o noszeniu półbutów zimą, z grubymi, wełnianymi skarpetami?

    • Wiesz co, nawet jeżeli nie będzie ci zimno, trochę szkoda mi dobrej jakości półbutów na polską zimę, z tonami soli na chodnikach, której trochę niewątpliwie znajdzie się w końcu w skórze twoich butów.

      Ale co się będę mądrzył – sam mam ten problem i gdy przyjdzie zima, lepiej żebym miał odłożonych trochę pieniędzy na zakup jakichś trzewików. Możesz szukać np. po TK Maxx, gdzie zakup skórzanych butów cię raczej nie zrujnuje, ale za to wymaga od ciebie cierpliwości i względnie regularnego zaglądania.

  • The-Bigwig pisze:

    Świetny zestaw. Cieszę się, że i Ty kupiłeś monki z Zary. Sam z resztą je pokazywałem na blogu. Na Ciebie też były początkowo wąskie? To zdecydowanie moje najwygodniejsze buty aktualnie.

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

    • Są wąskie, ale takie, hmm… miękkie. Fajnie otulają stopę. To 42 jest w sam raz – a mam buty w 42, które mogłyby być pół rozmiaru mniejsze.

    • The-Bigwig pisze:

      Dokładnie. Kolega mnie o nie pytał i powiedziałem to samo. Jedyny problem to skóra dość podatna (w moim przypadku) na zdrapania. Ale krem, 5 minut i po zadrapaniu ani śladu. Trzeba też przywyknąć do ich ubierania. Początkowo mocno męcząca akcja.

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  • noirlafleur pisze:

    świetny blog i wyczucie stylu! w dzisiejszych czasach jest coraz mniej dobrze ubranych mężczyzn, a te mokasyny to masterpiece