Sezon wyprzedaży jest fajny – ubrania w niektórych sklepach wchodzą w rejony cenowe, które nie powodują gorzkiego śmiechu, gdy się widzi metkę. Skorzystałem więc.

Dwurzędówka chodziła za mną od dawna. Zasadziłem się na tę, ale w momencie kiedy ją przecenili mojego rozmiaru już dawno nie było. W TK Maxx dwurzędówki na jakie trafiłem były w paskudnym kolorze, a na dodatek producenta interpretacja rozmiaru 46 była nader luźna (zauważcie sprytną grę słów!).

Potem myślałem, że przymierzę ten blezer, ale miał on pewien mankament. Otóż jest to sobie dwurzędówka w klasycznym dosyć rozkładzie guzików 3×2 (3 pary guzików, z czego 2 da się zapiąć).  Najwyższa para jest nieco szerzej rozstawiona niż pozostałe dwie (znowu, standard). Normalnie lewy guzik jest już w miejscu, pod którym znajduje się kieszonka na piersi. Ale tu wszystkie kieszenie – łącznie z brustaszą – są nakładane, więc projektant uznał, że nie można do nakładanej kieszeni przyszyć guzika. Przesunął ją więc dalej w lewo, w efekcie czego wyglądała, jakby była prawie pod pachą. Zdecydowałem, że jednak nie.

Wziąłem też ze sobą do przymierzalni bawełniano-lnianą dwurzędówkę bez podszewki; niebieską w dużą kratę. Wcześniej ją odrzuciłem, bo myślałem, że jest z tych bardzo krótkich, za którymi nie przepadam. Okazało się, że nieprzyzwyczajone do proporcji dwurzędowej marynarki oko po prostu źle oceniło jej długość. Pewnie, jak na dwurzędówkę jest dość krótka, ale bez przesady i gdy ją założyłem, stwierdziłem, że to jest to.

Uwielbiam kraty. Jasne, że to dosyć przyciągająca uwagę marynarka i może mi sprawić trochę problemu w zestawianiu z innymi rzeczami. Dwurzędówka to bardzo niecodzienny obecnie krój, a mocny wzór do tego łatwo da efekt przeładowania, jeżeli będę próbował innych wzorzystych rzeczy. Stąd stonowana reszta zestawu: brązowe spodnie i gładka biała koszula.

Ale podoba mi się, jak leży – jest mocno taliowana; no i ma cudne, szerokie klapy w szpic. Może odrobinę za szeroka jest w ramionach – ale już trudno. Nie mam sylwetki idealnego modela.

No i gniecie się, bawełna z lnem. Ale to nic, to część uroku takiego letniego ubrania.

Foto: barwnie.com

Zobacz też

7 komentarzy

  • Bardzo fajnie się prezentuje i na moje oko nawet proporcje nie są skopane, jak to zwykle przy zarowych marynarkach bywa. Rozmiar 44 czy 46? :)

    • Nie, właśnie proporcje są w porządku; jest trochę krótsza, niż nakazują klasyczne kanony (według których dwurzędówka powinna być trochę dłuższa od jednorzędowej marynarki), ale nie jest to odstępstwo, które mi przeszkadza, wręcz przeciwnie.

      A rozmiar 46. 44 już nie było, zresztą w tym wypadku leży na tyle dobrze, że chyba nawet nie będę jej poprawiał, a 44 mogłaby być już za mała.

  • Karol pisze:

    Bardzo ładnie się prezentuje, ale to co mnie przeraża to poliestrowy skład:

    NA ZEWNĄTRZ
    50% BAWEŁNA, 50% LEN

    PODSZEWKA
    PODSZEWKA KORPUSU: 65% POLIESTER, 35% BAWEŁNA
    PODSZEWKA RĘKAWÓW: 70% WISKOZA, 30% POLIESTER

    Jak to się nosi?

    • Podszewka poza rękawami jest symboliczna – pod kołnierzem kawałeczek, całe plecy i korpus są jej pozbawione.

      Nosi się bardzo fajnie.

  • The-Bigwig pisze:

    Myślałem o niej, ale padło na dresową, bawełnianą dwurzędówkę. Bardziej przewiewnej marynarki nie widziałem nigdy. Fajny zestaw.

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

  • Ile masz cm w klacie i w pasie? chcę zobaczyć, czy rozmiar Twojej marynarki będzie na mnie dobry, pozdrawiam!