Jeżeli przypadkiem śledzicie mojego fejsbuka, albo też bloga Mr. Faceless, zestaw ten mógł wam już wpaść w oczy. Ewentualnie, jeżeli zaglądacie na fanpejdża GQ. Nie, serio.

Dopiero dzisiaj na tym blogu, bo mieliśmy jakiś problem z przesyłką fotek, a ja nie chciałem wrzucać tych już gdzieś opublikowanych – jako że nie raczę was dziś niczym nowym, tylko kilkoma słowami na temat ubrań, którymi epatuję na portalu społecznościowym od tygodnia, użycie do zilustrowania tych słów dokładnie tych samych ujęć uznałem za lekką przesadę.

Jak obiecałem ostatnio, płaszcz który mam tu na sobie prezentuję w otoczeniu zdecydowanie mniej każualowych elementów garderoby. Bo uważam, że się da i że się on do tego wyśmienicie nadaje. Mocno przez krawca dopasowany podkreśla sylwetkę, przez skojarzenie z wojskiem dodaje powagi. Albo i nie dodaje, w końcu skojarzenia z wojskiem bywają różne.

4

Pod płaszczem zaś zestawienie bazujące na standardowym zestawie klubowym – szarych spodniach i granatowej marynarce. To nie jest, oczywiście, zestaw klubowy sensu stricto. Wtedy powinien to być blezer z metalowymi guzikami, spodnie z gładkiej szarej flaneli, biała koszula i repp tie, czyli krawat w skośne pasy.

1

Ja po prostu wziąłem marynarkę z jednego garnituru i spodnie z drugiego – nie są to gładkie szare spodnie, mają delikatny niebieski windowpane. Ale klasyczne zestawienie granatu i szarości zapewnia dostateczny kontrast kolorystyczny, z kolei materiał góry i dołu współgra. Całość jest stosunkowo zachowawcza – i o to mi chodziło. Płaszcz zwraca na siebie uwagę, robi całą robotę. Wszystko inne może być stonowane, zabawa może być już raczej tylko bardzo subtelna, detalami.

5

Koszula jest błękitna w białe paski, a krawat granatowy. I tu w kwestii detali – faktura krawata. Spinka do kołnierzyka. Ta ostatnia sprawia mi dużo radości – dodaje taki sympatyczny twist normalnie do porzygania nudnemu kołnierzykowi półwłoskiemu.

3

Idąc dalej tą subtelnością i minimalizmem – jakież inne buty z posiadanych przeze mnie będą się w ten trend wpisywać, jeżeli nie lotniki? Uszyte z jednego kawałka skóry, z jednym szwem na pięcie są mistrzostwem czystej, nieprzytłaczającej formy.

Chyba jednak będę je musiał podzelować, bo forma formą, ale krupon podeszwowy Bexleyów nie jest z najwyższej półki i po blisko roku użytkowania stwierdzam, że się ściera.

6

Tylko już po zrobieniu zdjęć zorientowałem się, że mi się kołnierz marynarki wywinął i wystaje głupio. Ech.

Zdjęcia: Mr. Faceless

Zobacz też

13 komentarzy

  • Bartek pisze:

    szerokość spodni na dole jaka jest i mankiet to ma 6 cm?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      19 cm. I tak, mankiet 6 cm. Szeroki, ale trochę wymuszony przez skalę kratki; poza tym podoba mi się taki.

    • Bartek pisze:

      no podoba mi się mankiet bardzo, ale ja bym jeszcze o centymetr zwęził spodnie. pasowały by Ci takie, moim zdaniem. i lepiej Ci z w spodniach z mankietem niż bez.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Rozważałem ich zwężenie, ale na razie się wstrzymałem.

      Fajnie wyglądają z wysokimi butami, a boję się, że węższe by się zatrzymywały na choewce powyżej kostki, zamiast ją przykrywać.

  • DamixD pisze:

    To są te same bexleye co kupiłeś kiedyś z czarnymi oksfordami? 😀

  • hubertos pisze:

    Jakie buty warto kupić na początek przygody z elegancją? (liceum …)
    Pozdrawiam

  • Zanim doczytałem do końca, to zauważyłem ten wystający kołnierz marynarki i komentuję to tak:
    dodaje to naturalności i dynamiki, to coś jak z lekka zluzowany krawat od kręcenia głową.
    Życie jest inne niż super podrasowane focie z ” fotoszopem” w gazetach.
    Tak naprawdę ci modele do zdjęć nawet kroku w butach nie robią, a włosy maja kilka razy poprawiane.
    Dla mnie wyszło naturalnie i dynamicznie – żywo.
    Za to właśnie cenię włochów, że potrafią np. odgiąć mankiet marynarki , bo chcą podkreślić zegarek itp

    Gratuluje płaszcza – jest niesamowity.
    Czekam na kolejny wpis – może coś kiedyś o spinkach do kołnierzyka?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Dzięki! Generalnie moja uroda daleka jest od ideału gazetowego modela, a do zdjęć nie upinam sobie marynarki spinaczami. Więc tak, tak wyszło no i dobrze.

      Co do spinki do kołnierzyka, to nie wiem, czy to temat szeroki na tyle, by robić z niego aż wpis, ale może, czemu nie… Nie obiecuję jednak.

  • kici kici pisze:
  • RJ pisze:

    Napisz proszę cos więcej o krawacie. Czy to grenadyna garza fina?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Grenadyna najpewniej, bo tak wygląda. Z Massimo Dutti, kupiony na Allegro.