Znowu granatowy garnitur, tym razem w innym nieco niż ostatnio wydaniu. Chciałem dobrać do niego mniej formalne dodatki, które nie są klasycznie garniturowe. Istotnym jednak było dla mnie zachowanie spójności – tiszert i trampki na przykład byłyby pójściem na łatwiznę. Poza tym wieczorami jest jeszcze chłodno.

2

Nie szalałem też z kolorami. Granat, biel, szarość, brąz. I akcent kolorystyczny w postaci poszetki – ale też w chłodnych klimatach.

7

Koszula z bawełny Oxford z kołnierzykiem na guziczki – określana przez anglosasów zgrabnym akronimem OCBD, od Oxford Cloth Button-Down – to klasyka smart casualowego, ale i stylowego casualowego ubioru. Przeważnie nie noszę jej z krawatem – ten dodatek w zestawieniu z nią wygląda bardzo amerykańsko, bo to nasi przyjaciele zza Wielkiej Wody chętnie łączą krawat z kołnierzykiem button-down.

8

Tym razem jednak zdecydowałem się jednak nie rezygnować z krawata, by wprowadzić kolejną interesującą fakturę: matową wełnianą jodełkę. Komponuje się ładnie z włochatym kaszmirowym swetrem (kupionym w haemie na wyprzedaży w cenie ponad czterokrotnie niższej, niż pierwotnie wskazywała metka, ha!).

5

Poszetka także nie błyszczy. Matowość dodatków jest tym, co świadczy o ich mniej formalnym pochodzeniu i roli.

4

Bransoletki w zestawach biznesowych są trochę nie na miejscu, i właśnie dlatego tu pozwoliłem sobie owinąć trashnessowy sznurek z kotwicą wokół nadgarstka.

3

No i buty. Wysokie, jasnobrązowe brogues za kostkę to chyba najbardziej wyróżniająca się z tego zestawienia rzecz . To para, którą zakupiłem jeszcze na jesieni w sklepie Partenope.pl i które tegoroczną zimę przetrwały bez zarzutu – choć fakt faktem, że do najsroższych nie należała.

1

Gdy patrzę na ten zestaw, muszę przyznać, że odformalnienie garnituru udało mi się średnio. Oczywiście – dla osoby zorientowanej w meandrach męskiej elegancji strój tak poskładany będzie w dość oczywisty sposób mniej formalny, niż gdybym założył jedwabny krawat, poszetkę i koszulę z włoskim kołnierzykiem z gładkiej popeliny. Matowe materiały o widocznej fakturze, według wszelkich zasad, obniżają formalność. Jednak wątpię, czy różnica byłaby aż tak widoczna dla laika. Bodaj tylko buty zdają się być naprawdę jasną wskazówką, że moim celem było pokazanie, jak może wyglądać klasyczny granatowy garnitur w wersji dressed-down.

6

Gubi mnie moje zamiłowanie do subtelności, nawet w naginaniu i łamaniu zasad. Tiszert i trampki byłyby zdecydowanie bardziej wyraziste.

Trudno, chyba po prostu pozostanę overdressed. Gdy przypominam sobie sytuacje, w których byłem ubrany niestosownie, ale w drugą stronę – nie dość elegancko – dochodzę do wniosku, z dwojga złego lepiej w tę stronę.

Zdjęcia: Marta Nawrot

Zobacz też

7 komentarzy

  • Wiktor pisze:

    Udana stylizacja, bardzo mi się podoba. Gdzie zdobyłeś białą koszulę z kołnierzykiem button-down?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Podobnie jak kaszmirowy sweter, w haemie. Z linii premium quality. Całkiem sympatyczna, mięsista bawełna oxford.

    • Czeslaw pisze:

      Witaj!

      W którym H&M kupiłeś? W Krakowie studiuję, ale H&M tam nie odwiedzałem, z koleji w B-B nie widziałem nigdy linii Premium Quality…

      Pozdrawiam

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Haem w Galerii Krakowskiej jako bodaj jedyny w Krakowie prowadzi linię Premium Quality.

  • Tiger pisze:

    subtelne zmiany:D

  • Szymon pisze:

    Stylizacja jak dla mnie mocno jesienna, a przecież mamy wiosnę, momentami już pełną parą. Myślę, że kolorowe akcenty dużo by zmieniły jeśli chodzi zarówno o odjesiennienie jak i odformalnienie ubioru. Np. o ile wcześniej bardzo źle kojarzyły mi się kolorowe skarpetki – z pretensjonalnym dandysostwem – o tyle teraz zaczynam się do nich coraz bardziej przekonywać. A jak nie skarpetki, to jeszcze krawat albo i poszetka.

    Pozdrawiam
    Szymon

    • Szymon Jeziorko pisze:

      W dniu robienia zdjęć było jeszcze chłodno – zdecydowałem się na zestaw, który zapewnił mi dostateczny komfort cieplny; a jeżeli tak, chciałem, żeby był spójny. Ta notka nie zniknie, będzie można do niej wrócić na jesieni.