Jeżeli nie masz na sobie garnituru, powinieneś zapewnić wystarczający kontrast między marynarką a spodniami, żeby z daleka było widać, że nie masz na sobie garnituru. Odnajduję tu analogię do niechęci, jaką eleganci darzą fabrycznie zawiązane muchy, krawaty na gumce – niechęci do rzeczy udających coś, czym nie do końca są. Ale zasady można łamać, jeżeli robi się to z głową.

1

Ten zestaw zdecydowanie nie ma dużego kontrastu kolorystycznego między marynarką a spodniami. Bawełnianą, granatową dwurzędówkę założyłem razem z granatowymi dżinsami.

Pomysł wynika z tego, że ostatnio w ogóle dużo bardziej niż do mocnych kolorów czy wyraźnych wzorów ciągnie mnie do ciekawych faktur. Kontrast więc jest. Na poziomie tekstury materiału.

4

Bawełniana marynarka ma inną zupełnie strukturę niż dżinsy. Chociaż są zbliżone kolorami – zupełnie inaczej układa się na nich światło. Inaczej zachowują się w ruchu. Nie udają garnituru – każde z nich jest sobą.

2

Dopełnieniem jest lniana poszetka i krawat z grenadyny. Bez szaleństw. Gładkie kolory, wyraźna struktura. To wpasowuje się w całą resztę zestawu.

3

Jedynym wyłamującym się elementem jest koszula w kratę vichy – nawiązująca kolorem do krawata, dla którego stanowi jednak tło.

5

Wpis powstał przy współpracy z Poszetka.com, skąd pochodzi fioletowa grenadyna związana tu pod szyją i pierwotnie został opublikowany na ich blogu w serwisie Dystyngowani. Generalnie nie lubię wrzucać tego samego wpisu w dwa różne miejsca, ale tym razem robię wyjątek. Trochę dlatego, że są święta, ja jestem już w domu i potrzebuję chwili oddechu, a dobre opracowanie wpisu na blog wymaga jednak trochę pracy. A trochę dlatego, że po prostu lubię ten zestaw. Wesołych Świąt :)

Zdjęcia: Barwnie.com

Zobacz też

13 komentarzy

  • DamixD pisze:

    Owe buty to jedne z Bexley’ów? :)

  • nowicjusz pisze:

    Bardzo podoba mi się sposób w jaki zawiązałeś krawat. Jak nazywa się ten węzeł?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Nazywa się on Prince Albert i tak naprawdę jest tym samym, co four in hand, tylko, że pętelkę robisz dwa razy, a nie raz. Do tego ładnie się ułożyła łezka – generalnie lubi się taka robić w tym krawacie, co powoduje, że strasznie go lubię.

    • nowicjusz pisze:
  • manwear pisze:

    super marynarka, własnie takiej obecnie szukam, gdzie można znaleźć podobną?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Ta jest z Zary, z kolekcji z ubiegłego lata.

    • Marek pisze:

      Mi też się taka marzy, ale niestety to se ne vrati. 😛 Jednak całkiem podobna, tylko, że w układzie 4×2 kwadrat jest w Massimo Dutti(lub na allegro, ale od Massimo).

    • Szymon Jeziorko pisze:

      MD miało też w kolekcji rok temu podobną marynarkę, chociaż z fajniejszej, grubszej bawełny. Obecnie w ich sklepie dwurzędówek brak.

  • Blueloafers pisze:

    Jestem milo zaskoczony tym jak uklada sie krawat. Mam jeden z zielonej grenadyny od poszetka.com i za cholere nie moge go ladnie zawiazac. Nie mowiac juz o double four-in-hand. Wtedy krawat konczy mi sie na wysokosci mostka. Moze od tego czasu zmienili dostawce krawatow?
    Jak dlugi jest przy tym wezle? Zakladam ze dostaje do pasa, musieli wiec cos poprawic w kroju.
    Podobaja mi sie skarpetki

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Długi jest na styk; z tego co wiem, krawaty (jak i inne akcesoria) szyją sami – może więc dopracowali wzór? Bo ja jestem bardzo zadowolony z tego, jak się on wiąże i układa.

      Skarpety z jedwabiu z bawełną bodaj z Lamberta – kupiłem na wyprzedaży za jakieś grosze, myśląc: „O, jaki zupełnie odczapisty kolor”. Potem się okazało, że pasują do tego krawata ;]

  • Blueloafers pisze:

    W takim razie musieli go dopracowac. Ja kupilem krawat ponad rok temu. Chyba w jakims poscie mam w nim zdj ale widac, ze to jeszcze nie jest ‚to’.
    Skarpety maja jakas teksture? Czy sa z gladkiego materialu?