Bardzo uniwersalne smart-casualowe buty, na które miejsce powinno znaleźć się w każdej garderobie – brogues. Z racji swojej popularności istnieją w niezliczonej ilości wariantów i rodzajów – dziś przewodnik po nich, powstały przy współpracy z firmą Bexley.

Brogues – co to jest?

diagram

Brogue to określenie buta ozdobionego w szczególny sposób. Posiada on ozdobne ażurowania (ang. broguing) wzdłuż krawędzi fragmentów skóry składających się na cholewkę. Tzw. full brogue, czyli to, co nazywa się także wingtipami, golfami i to, co najczęściej mają na myśli wszyscy mówiący o brogsach, posiadają jeszcze kilka charakterystycznych elementów: ząbkowania wzdłuż tych krawędzi, które ozdobione są dziurkowaniem, wybity na nosku wzór (medalion) i nakładany nosek w kształcie skrzydełek.

Brogues-Oxford-vs-Derby

Brogues występują zarówno w wersji oxford (z zamkniętą przyszwą) i derby (z otwartą przyszwą). Ba, istnieją nawet monki czy loafersy z ozdobami charakterystycznymi dla broguesów. To nie jest więc osobny rodzaj buta, który różni się od innych jakimiś rozwiązaniami konstrukcyjnymi, a jedynie but zdobiony w wyżej opisany sposób.

full-half-quarter

Istnieją warianty stopniujące ilość ozdób. Full brogue posiadać będzie wszystkie charakterystyczne elementy. Half-brogue (albo semi-brogue, pół-brogsy) posiadają już normalny nakładany nosek, bez skrzydełek. Quarter-brogues, ćwierć-brogsy – charakteryzują się tylko ażurowaniem wzdłuż szwów, ale na nosku nie mają wybitego medalionu, często też krawędzie nie są ząbkowane. Im mniej zdobiony but, tym bardziej jest on formalny.

longwing-spectator-blind-ghillie

Różne szczególne odmiany broguesów, pojawiające się częściej lub rzadziej, to na przykład:

  • longwings – skrzydełka noska sięgają całej długości buta. Przeważnie występują jako derby;
  • spectator shoes – wykonane ze skóry w dwóch kolorach, przeważnie białym i czarnym lub brązowym;
  • blind brogues – posiadają wszystkie charakterystyczne dla full brogue zdobienia, z wyjątkiem medalionu,
  • ghillie brogue – najczęściej czarne, tradycyjne szkockie buty noszone do kiltu, z osobnymi „ząbkami” posiadajacymi dziurki na sznurowadła; nie posiadają języczka, a wiąże się je długimi sznurowadłami wokół łydki.

Wysokie-brogues

Charakterystyczne dla brogues zdobienia mogą pojawić się także przy butach za kostkę i świetnie sprawdzają się one w smart-casualowym zestawieniu jesienią i zimą.

Historia broguesów

Słowo bróg oznacza po gaelicku po prostu „but”. Brogues wywodzą się ze Szkocji i Irlandii, gdzie używane były jako buty robocze farmerów na podmokłych terenach, a perforacje i ażurowania miały za zadanie ułatwić ich wysychanie. Przez długi czas traktowane były jako buty na wieś, polowania i nieadekwatne do noszenia w mieście do okazji bardziej formalnych czy biznesowych. Chętnie używano ich do gry w golfa.

Dużą rolę w ich popularyzacji miał Edward VIII, książę Walii, a później król Wielkiej Brytanii który generalnie lubił eksperymentować z ciekawymi ubraniami, a z racji pozycji był chętnie naśladowany.

Wspomniane wyżej ghillie brogues są chyba najbliższe farmerskiemu pierwowzorowi. Obecnie odmiany broguesów stanowią bardzo różnorodną rodzinę, z których wiele daje się spokojnie nosić także w sytuacjach biznesowych.

Z czym to nosić?

Klasyczne full brogue najlepiej wyglądają w różnych odcieniach brązu i takie spokojnie dadzą się zestawić zarówno z bardziej swobodnymi zestawami z dżinsami, jak i bardziej eleganckimi zestawami koordynowanymi z wełnianymi spodniami. Duża ilość ozdób ładnie komponuje się z cięższymi sezonowymi tkaninami jak flanela i tweed, ale wrażenie smukłości buta, które uczyni go także adekwatnym przy lżejszych materiałach, można osiągnąć na przykład kształtem kopyta.

Half-brogues, a bardziej jeszcze quarter-brogues z kolei mogą dobrze wyglądać w czerni i dać się nosić z garniturem.

Generalna zasada jest taka – im jaśniejszy odcień oraz im więcej ozdób, tym but bardziej nadaje się do luźniejszych, smart-casualowych zestawów. Formalności jeszcze bardziej zabiera użycie zamszu zamiast skóry licowej.

Takie też bardzo nieformalne zamszowe full brogues wybrałem do zestawów, które chciałbym pokazać. To model Bishop z oferty Bexleya.

1. Miejski każual

03

Granatowa lniana marynarka z jasnymi guzikami i lekko wytarte dżinsy bardzo fajnie komponują się z zamszem butów. Koszula z bawełny oxford także trzyma się konwencji grubych, wyraźnych faktur. Czerwona poszetka to jedyny wyraźniejszy akcent kolorystyczny. Tak lubię się ubierać w weekendy, kiedy nie idę na uczelnię i chcę się czuć swobodnie, nie rezygnując przy tym z korzyści, jakie sylwetce daje marynarka.

Bransoletka jako kolejny niezobowiązujący dodatek.

04

2. High-low

01

To zestaw bardziej ekspetymentalny. Łączy zupełnie swobodne i nieformalne elementy – granatowe dżinsy, zamszowe brogues i dziergany krawat – z bardziej oficjalnymi – kamizelką i koszulą ze spinką do kołnierzyka. Żeby nie robić jeszcze większego misz-maszu, całość utrzymana jest raczej w monochromatycznej, szaro-niebieskiej tonacji.

Kamizelka to temat, do którego będę chciał wrócić, ale wydaje mi się, że noszona bez marynarki może sprawdzić się w cieplejsze dni.

02

3. Nienasycone kolory

05

Beżowe chinosy, błękitna koszula i jasna marynarka nie dają zbyt dużego kontrastu, ale sprawdzają się w ciepłe, letnie dni, gdzie nasycona paleta niekoniecznie musi dawać dobry efekt. Granatowy krawat oraz inne drobne detale, jak pasek, wybijają się trochę.

Duża krata marynarki, wyraźna struktura grenadynowego krawata i zamsz butów czynią zestaw raczej nieformalnym, ale jednak z zachowaniem stylu, z którego nie lubię w mieście rezygnować.

06

Wpis powstał przy współpracy z marką Bexley.
Zdjęcia: Marta Nawrot

Zobacz też

15 komentarzy

  • Szymon pisze:

    Mam pewne zastrzeżenie co do trzeciego zestawu. Moim zdaniem dwurzędowa marynarka w kratę w ogóle nie pasuje do beżowych chinosów. Po prostu czuć, że coś jest nie w porządku.

  • Przemek pisze:

    Jak przy poprzednim wpisie o butach, znów świetna sesja. Zestawy tym razem jakby mniej udane, zwłaszcza ten z kamizelką. O ile podoba mi się kamizelka noszona do koszuli z podwiniętymi rękawami, ta użyta przez Ciebie wydaje mi się być zbyt formalna, całość jakby się ‚gryzie’. No i zamszowe buty. Nie wiem czemu ale nie trawię zamszowych butów, żadnych. A brązowe brogsy z zamkniętą przyszwą ze skóry licowej to moje ulubione buty, tym bardziej szkoda mi, że użyłeś paskudnego (dla mnie) zamszu.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Zupełnie nie mogę się zgodzić – zamsz ma swoje miejsce w męskiej garderobie i uważam go za ciekawy materiał na buty. Matowy, o fajnej fakturze, świetnie gra na nieformalnych butach brogue i z mniej oficjalnymi zestawami. To fajny sposób także na początek zabawy z klasyką, albo eksperymentowanie z nieformalnymi ubraniami – zamszowe buty dużo łatwiej zestawić ze swetrem, tiszertem i dżinsami, niż błyszczącą skórę licową.

  • Paweł pisze:
  • J. pisze:

    „Tak lubię się ubierać w weekendy, kiedy nie idę na uczelnię i chcę się czuć swobodnie, nie rezygnując przy tym z korzyści, jakie sylwetce daje marynarka.”

    Hm, a może by tak wpis dotyczący tego, jak zwykle nosisz się na uczelni, żeby wyglądać elegancko, ale nie przesadzić? Przyznam, że sam mam z tym kłopot. Tzn. zestaw, który opisałeś jako „weekendowy” byłby w zasadzie moim codziennym, mimo że mam dużą chęć, żeby wspiąć się na drabinie formalności o szczebel lub pół. Trudno jest mi jednak znaleźć „złoty środek” pomiędzy wyciągnięto-koszulkowo-dżinsową codziennością uniwersytetu, a własnymi ideami.

    Pozdrawiam,
    J.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Sądzę, że jeżeli dobrze będziesz się czuł w dżinsach i marynarce, to możesz taki zestaw nosić. Ja przeważnie ubieram się po prostu w zestaw koordynowany (chinosy i marynarka) i koszulę z krawatem, najczęściej grenadyną lub knitem. Tak zwyczajnie czuję się najlepiej.

    • J. pisze:

      Właśnie byłem ciekaw, jak skutecznie przemycić do takiego środowiska krawat i chinosy albo swobodniejsze spodnie z kantem (np. tweed, flanela, cięższa bawełna etc.) – czy masz tu jakieś chwyty, które można by podpatrzyć, czy to po prostu kwestia pewności siebie/przekonania. :)

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Prędzej to drugie.

      Oraz robienie tego po kolei. Zamiast pewnego dnia nagle przyjść w klubowym zestawie z krawatem, zacznij zamieniać dżinsy na chino, tiszert na koszulę z bawełny oxford z kołnierzykiem na guziczki. Krawat możesz zacząć nosić w sezonie jesienno-zimowym, ukryty pod swetrem v-neck, aż się wszyscy przyzwyczają, i dopiero na wiosnę odsłonić go zamieniając sweter na lekką lnianą czy bawełnianą marynarkę. I tak dalej.

    • J. pisze:

      Dzięki! Już jestem na etapie: ciemne jeansy/chinosy, koszula z bawełny oxford, swobodniejsza marynarka, a do tego mam pokaźną kolekcję wełnianych krawatów, które dotychczas przemycałem sporadycznie pod sweterkami. ;-) Być może więc nadszedł czas na kolejny krok, wraz z następnym semestrem.

      Pozdrawiam!

  • MW pisze:

    Witam. Kupiłem niedawno parę pięknych, brązowych brogues przez internet. Niestety rozmiar nie jest całkowicie dopasowany, tzn buty nie są za dużę na długość ale są dosyć szerokie w stosunku do stopy. Powoduje to delikatny dyskomfort w trakcie chodzenia, stopa przemieszcza się w bucie i w efekcie obciera. Jest jakieś rozwiązanie problemu, jakieś skórzane wkładki, etc? Pozdrawiam.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Spróbowałbym wkładek, może to zmniejszyć dyskomfort.

      Niestety większość producentów oprócz tych z wysokiej półki nie podaje tęgości kopyta, na którym stworzony został but i takie sytuacje przy zakupach przez internet mogą się zdarzać.

  • Przemek pisze:

    Off-topic: jakiś czas temu przy okazji wpisu o koszulach poleciłeś sklep Charles Tyrwhitt. Kupiłem od nich koszulę i dwa świetne i tanie jak barszcz knity, gorąco polecam! I dzięki ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>