Jak wygląda marynarka, każdy widzi – detale stylistyczne, jakie mogą w marynarce wystąpić już opisywałem. Dzisiaj czas zajrzeć do środka – jak zbudowana jest marynarka tam, gdzie nie sposób podczas normalnego użytkowania dotrzeć wzrokiem.

Czyli na jakiej konstrukcji uszyta jest marynarka? Istnieją trzy główne rozwiązania: marynarka może być zrobiona całkowicie na płótnie; może być całkowicie klejona, czyli wzmocniona termoplastyczną klejonką (fizeliną); może to być w końcu half-canvas, czyli marynarka posiadająca płócienny wkład tylko w górnej swojej połowie.

Poszczególne konstrukcje opiszę i zilustruję takim oto uproszczonym schematem wykroju przodu marynarki. Oczywiście wykrój to nieco nieforemny, do tego bardzo uproszczony, więc żadnego ubrania by się zeń nie udało uszyć, ale do celów poglądowych się nada. Dwa rysunki umieszczone obok siebie przedstawiają tę samą konstrukcję, tyle tylko, że na różnych warstwach – niektóre bowiem nachodzą na siebie i trudno pokazać je na jednym tylko obrazku.

wykroj

Konstrukcja generalnie służy wzmocnieniu marynarki – sama cienka wełna garniturowa jest dość delikatnym materiałem. Pozwala także na wymodelowanie jej kształtu.

W każdej z opisanych konstrukcji uwzględniłem też wkłady piersiowe, które są stosowane celem wymodelowania marynarki w tym newralgicznym punkcie.

Marynarka na płótnie

canvassed

Tu na całym przodzie, od ramienia po dolny brzeg, znajduje się warstwa płótna. To najbardziej tradycyjny sposób szycia marynarki – i nadal wykonuje je tak wielu krawców szyjących na miarę. Jest to też konstrukcja najdroższa, bo najbardziej pracochłonna.

Dobre płótno jednak ma wiele zalet. W trakcie szycia ubrania, prasuje się je na odpowiednich poduszkach, by nadać mu trójwymiarowy kształt, który potem znajdzie odbicie w tym, jak leży marynarka. Zapewnia klapom piękne rolowanie – tak, że nie leżą one smętnie płasko powyżej zapięcia guzika, a tworzą przestrzenną strukturę. No i z racji bycia naturalnym materiałem o otwartym splocie – dobrze przepuszcza powietrze.

Spotykam się też z informacjami mówiącymi o tym, że płótno z czasem zbliża się kształtem do twojego ciała, za sprawą jego ciepła – więc im więcej nosisz taką marynarkę, tym lepiej będzie ona dopasowana kształtem do twojej sylwetki. Sam mam jedną marynarkę o takiej konstrukcji, ale nie noszę jej jeszcze dość długo, by móc to potwierdzić.

Płótna w marynarkach bywają różne. Mogą to być bardzo cienkie materiały, mogą być grubsze i sztywniejsze; można stosować tylko jedną warstwę, można stosować kilka różnych – to wszystko wpłynie na to, jak marynarka będzie ostatecznie wyglądać i czy będzie raczej miękka, czy raczej sztywna. Generalnie jednak płótno nie wpływa na sztywność samego materiału wierzchniego marynarki, bo nie jest do niego na stałe przytwierdzone – na swoim miejscu utrzymuje je pikowanie na klapie, które jednak pozwala mu pracować, dając pewien stopień niezależności od materiału.

Jeżeli chwycisz marynarkę na płótnie poniżej dolnej dziurki od guzika – jedną ręką od zewnątrz, drugą od wewnątrz – i odciągniesz od siebie dwie warstwy materiału, powinieneś wyczuć wewnątrz jeszcze jedną, czyli płótno właśnie. Ale to nie jest stuprocentowo pewna metoda. Absolutną pewność możesz zyskać tylko widząc marynarkę w trakcie szycia, gdy nie ma jeszcze podszewki, lub rozcinając podszewkę i zaglądając do środka. Chyba, że marynarka po prostu nie ma podszewki – wtedy patrz śmiało.

Marynarka klejona

fused

Tu za wzmocnienie robi fizelina, czyli materiał z klejem, który przy pomocy wysokiej temperatury i odpowiedniej prasy sklejany jest na stałe z zewnętrzną tkaniną marynarki.

To najpowszechniejsza, bo najtańsza i najszybsza metoda szycia marynarek, stosowana u większości producentów ubrań. Materiał tak zrobionej marynarki będzie odrobinę sztywniejszy (ale często nieznacznie, bowiem używa się obecnie bardzo cienkich klejonek), ale nie będzie tak ładnie utrzymywał kształtu jak płótno. Klapy nie będą miały tego trójwymiarowego rolowania.

Można tu i ówdzie przeczytać, że klejone marynarki mogą zostać uszkodzone podczas czyszczenia – klej może puścić, a materiał stworzy nieestetyczne bąble w tym miejscu. Z tym nic już się nie da zrobić. Sam nie miałem nigdy takiego nieprzyjemnego doświadczenia – i spodziewam się, że jest ono obecnie dość rzadkie, bo używa się coraz lepszych klejonek i coraz lepszych pras, generujących duże ciśnienie na całej powierzchni sklejanego materiału. Niemniej widziałem kilka razy na ulicy mężczyzn w znoszonych dość marynarkach, na których takie bąbelki były widoczne i faktycznie wygląda to źle.

Generalnie konstrukcja na klejonce jest gorsza od tej na płótnie, ale za to dużo tańsza i tak naprawdę stosowana prawie wszędzie. Nie oznacza, że taka marynarka do niczego się nie nadaje, ale warto wiedzieć, że istnieją lepsze rozwiązania.

Marynarka częściowo na płótnie

half-canvassed

Konstrukcja half-canvassed łączy obydwie powyższe. Przód marynarki jest podklejany (czasem w całości, czasem z pominięciem klapy), a oprócz tego posiada płócienny wkład w swojej górnej połowie, sięgający odrobinę poniżej górnej (lub środkowej w marynarce na trzy guziki) dziurki na guzik. Pozwala to na lepsze ukształtowanie marynarki, daje ten ładny roll, a jest tańsze niż full canvas. Nie eliminuje za to ryzyka delaminacji i powstawania bąbli.

Czasem granica między miejscem, gdzie znajduje się jeszcze płótno a tym, gdzie go już nie ma będzie wyczuwalna, gdy pomacasz ubranie. Ale tak jak w przypadku konstrukcji full canvas – wszystko zależy od użytego płótna.

Tak konstruowane marynarki sprzedaje Suit Supply, a także Vistula w swojej droższej linii Lantier.

Marynarka bez konstrukcji

Może być tak, że marynarka nie posiada konstrukcji – nie jest podklejona i nie zawiera płóciennego wkładu. Często będzie wtedy pozbawiona także podszewki i będzie się nosić dość wygodnie, choć ciężko jej będzie zachować czyste linie, pozbawione fałd i drobnych marszczeń materiału tu i tam. Podklejone mogą być też tylko dziurki guzikowe i klapy, zamiast całych przodów.

Tego typu marynarki czasem pojawiają się w letnich kolekcjach, z przewiewnych materiałów o otwartym splocie, częściej jednak będą podklejone cienką warstwą fizeliny, ale nie podszyte.

Inne warianty

Marynarka w konstrukcji full canvas może być oprócz tego podklejona. Na całym przodzie, albo tylko na klapach – z racji tego, że full canvas występuje najczęściej w marynarkach szytych u krawców, to tego typu rozwiązania będą występować u różnych rzemieślników i warto pogadać z krawcem przed zamówieniem, celem doprecyzowania tego szczegółu.

Podklejone mogą być też dziurki guzikowe, kieszenie i patki i tak dalej – celem wzmocnienia tych narażonych na uszkodzenie elementów. Tutaj nie ma co wydziwiać, wpływ na komfort noszenia jest żaden, a jak ma to wzmocnić te elementy, to niech tam będzie.

Zdjęcie w nagłówku: timelessman.com.au

Zobacz też

3 komentarzy

  • dzadamer pisze:

    Przeglądając Twojego bloga nasuwa mi się jedno pytanie: czy sam robisz ilustracje do swoich wpisów? Są bardzo estetyczne i świetnie wizualizują problematyczne kwestie!