Kamizelka powraca w wielkim stylu. Trzyczęściowe garnitury, kamizelki do strojów koordynowanych, kamizelki solo – pojawiają się coraz częściej nie tylko na Pitti Uomo, ale i na ulicy. To stylowy dodatek, z którego renesansu bardzo się cieszę.

Dziś zatem kilka słów o kamizelkach – ich formalności, detalach, dobieraniu do stroju.

smoking-frak

Najformalniejsze są oczywiście kamizelki wieczorowe – i zakładane w zasadzie wyłącznie do formalnych strojów. Kamizelka smokingowa, czarna, nisko wycięta – nie będzie dobrze wyglądać z garniturem. Wielu zresztą z niej rezygnuje na rzecz pasa smokingowego (zwanego hiszpańskim), lub nosząc smoking w ogóle bez takich dodatków (choć moim zdaniem lepiej zakryć czymś obszar między krawędzią spodni a guzikiem marynarki – w smokingu to daje naprawdę znakomity efekt). Kamizelka podobna do smokingowej – o niskim i półokrągłym wycięciu – może sprawdzić się w komplecie z garniturem wieczorowym, jeśli jest z tego samego materiału co on.

Kamizelka frakowa jest biała, nisko wycięta i bez pleców – noszona tylko do fraka. Napominam gwoli jedynie porządku, bo nie spodziewam się wśród moich czytelników wielu osób, które frak regularnie noszą – a jak noszą, to i tak już to zapewne wiedzą.

Ciekawsze są z mojego punktu widzenia kamizelki garniturowe i odd vests.

garniturowe

Te są w najprzeróżniejszych kolorach i kształtach, rysowanie wszystkich możliwych kombinacji zajęłoby mi wieczność. Mogą być jedno- i dwurzędowe, mogą mieć klapy i ich nie mieć, a jeżeli mieć – otwarte, w szpic i szalowe; ilość guzików w nich jest przeróżna, a zapinane mogą być niemal pod samą szyję, albo i nisko. Co ciekawsze – nie ma chyba bardzo sztywnych reguł mówiących o ich formalności.

Oczywiście taka jasnoszara kamizelka jak na ostatnim rysunku, jedno- lub dwurzędowa, tradycyjnie noszona jest do żakietu, więc bardzo formalnego stroju dziennego (inne kolory: od czarnego po jasnożółty także są stosowane). Ale kamizelka o bardzo zbliżonym kroju – dwurzędowa i z klapami – może wyglądać zupełnie nieformalnie, jeżeli uszyć ją z nieco innego materiału.

Jackets_Burgundy_Plain_Havana_C792_Suitsupply_Online_Store_1

fot. Suit Supply

Kamizelka więc zawsze będzie wyglądać nieco dandy, ale nie przykładałbym aż takiej wagi do jej detali stylistycznej pod kątem formalności. Materiał wysuwa się na pierwszy plan i podobnie jak w przypadku marynarek, materiały sezonowe (więc grube i ciepłe wełny typu flanele czy tweedy; albo bawełna czy len) będą mniej formalne i łatwiej zestawić je z zestawami koordynowanymi, lub nawet nosić zupełnie bez marynarki. To ostatnie nie jest co prawda w zgodzie z zasadami klasycznej elegancji – ale w smart casualu i mniej formalnych strojach nie powinno stanowić dla nikogo szczególnego problemu.

Podobnie działa wzór – krata jest mniej formalna, ułatwia więc dekompletowanie i łączenie kamizelki z innymi rzeczami. Przy czym tutaj – jeżeli jest to wzór stonowany, a główny kolor mieści się najlepiej w odcieniach szarości – spokojnie można założyć taką kamizelkę do garnituru, żeby nieco podbić, a nie obniżyć jego formalność.

Mała uwaga – kieszenie. Możecie trafić na kogoś, kto stwierdzi, że kamizelka powinna mieć cztery kieszenie – dwie na dole, dwie na piersiach. A spotyka się w sklepach różne – czasem z trzema, gdzie trzecia jest na lewej piersi, czasem z dwoma, czyli tylko dolnymi. Te bez kieszeni na piersi są ponoć kelnerskie – i dżentelmenowi noszenie takiej nie uchodzi. Ja nie mam tak ostrego zdania na ten temat, szczególnie, że i kelnerów w kamizelkach jakoś ostatnio niewielu.

plecy

Kiedyś kamizelki miały dużo bardziej istotną funkcję niż obecnie – stanowiły dodatkową warstwę chroniącą przed chłodem w nieogrzewanych pomieszczeniach. Garniturowe kamizelki szyto więc w całości z materiału garniturowego. Obecnie plecy marynarki wykonuje się najczęściej z materiału podszewkowego – tak jest lżej i, rzecz jasna, taniej. Kamizelka nieformalna jednak, noszona solo, bez marynarki – lepiej wygląda z plecami z tego samego materiału co przód.

Przy noszeniu kamizelki warto pamiętać o dwóch zasadach. Pierwsza mówi o odpinaniu dolnego guzika – podobnie jak w marynarce, ma on być jedynie ozdobny. W przypadku kamizelki jednak ta zasada nie jest aż tak sztywna i ostatecznie można ten guzik zapiąć (chociaż uważam, że to niewygodne, zwłaszcza przy siadaniu), a dwurzędowych kamizelek nie obowiązuje ona w ogóle. Czasem jednak ten kawałek stroju uszyty jest tak, że guzik i dziurka w ogóle nie powinny być zapinane, bo znajdują się od siebie za daleko – i nadgorliwe dbanie o porządek w tej kwestii doprowadzi nas tylko nieeleganckiego marszczenia materiału.

Druga jest ważniejsza – mówi o dopasowaniu długości kamizelki do stanu spodni. Kamizelka ma zakrywać koszulę nad paskiem spodni, by ta nie ukazywała się pod marynarką. Jeżeli spodnie są osadzone za nisko na biodrach, a kamizelka jest za krótka – cały efekt bierze szlag. Niektórzy twierdzą, że do kamizelki nadają się tylko spodnie na szelki, bo klamra paska nieładnie wypycha materiał. Tego trzymałbym się w przypadku garniturów – w codziennych strojach ze zdekompletowaną kamizelką nie ma to takiego znaczenia.

dlugosc

Najważniejsze jest więc odpowiednie dobranie rozmiaru – jak zawsze – i stylu (z czego najważniejsza jest tkanina, jej faktura i wzór) do reszty stroju. Można spokojnie włączyć kamizelki do codziennej garderoby nie obawiając się obciachu nawet, jeżeli naszym codziennym stylem nie jest garnitur. Polecam, to fajna zabawa.

Zobacz też

9 komentarzy

  • MDa pisze:

    Bardzo fajny i co ważniejsze informatywny tekst. Czy można nosić kamizelkę z plecami z materiału podszewkowego bez marynarki?
    tutaj :
    http://tsbmen.com/wp-content/uploads/2014/09/stevens-7-of-43.jpg
    osoba na zdjęciu ma chyba właśnie taką kamizelkę. Moim zdaniem wygląda to dobrze tylko jeśli jest się super-elegancko ubranym (sharp dressed man). W zestawieniu z czymś bardziej casualowym, taka kamizelka za bardzo by się wyróżniała, właśnie przez błyszczący materiał na plecach. A może ktoś ma inne zdanie?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Ja generalnie jestem zdania, że im bardziej casualowo, tym więcej wolno. Przy typowo formalnym, eleganckim ubiorze kamizelka bez marynarki już jest faux pas.

  • Witas pisze:

    Witam, wybacz że umieszczam to pytanie tutaj, ale wpis o konstrukcji butów ma już trochę czasu i pewnie nie zauważyłbyś pytania. Jeśli chcesz to przenieś komentarz albo daj znać to skopiuję go pod odpowiednim artykułem :)

    Ostatnio kupiłem używane buty broggsy Church’s w dobrej cenie (80zł, stan „igła”, nawet szwy na podeszwie prawie nowe i niemal brak załamań na skórze). Są one szyte ramowo, a słyszałem, że przy takiej konstrukcji buty dopasowują się do nogi właściciela. Moje pytanie brzmi: czy warto w ogóle kupować używane buty szyte w ten sposób (chodzi mi o owe „zapamiętanie kształtu stopy”)? Czy po dłuższym chodzeniu buty „dopasują się” do mojej stopy? Czy masz jakieś ogólne rady odnośnie butów tego typu? I ostatnie pytanie, czy skórzane podeszwy zawsze są takie śliskie, bo wydaje mi się, że będę musiał je podzelować żeby normalnie chodzić po lakierowanym drewnie lub płytkach.

    pozdrawiam serdecznie.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      O każdym nowym komentarzu dostaję powiadomienie mailowe, więc nie przeoczyłbym ;]

      Co do używanych butów GYW – generalnie nie widzę przeszkód. Przede wszystkim te buty będą „rozchodzone”, a ten proces w butach GYW może chwilę trwać i nie być najprzyjemniejszy ;]

      I generalnie tak, są śliskie. Z czasem i ścieraniem się podeszwy przestanie ona być tak całkiem gładka i nabierze trochę chropowatości, ale nie będzie się trzymać podłoża jak guma. Kwestia trochę przyzwyczajenia, trochę preferencji – niektórzy wolą butów na skórze nie zelować, jeśli krupon jest dobry.

  • Piotr pisze:

    Bardzo fajna lekcja mody. Do tej pory kamizelki w mojej szafie były raczej traktowane po macoszemu, ale na pewno to ulegnie niebawem zmianie.

  • Franek pisze:

    Witaj. Chętnie śledzę Twoje wpisy. Może Ty mi poradzisz.

    Mam 1 kamizelkę, lekko granatową, od garniaka jak mniemam zakupiona w Primarku w Londynie.

    Super mi się w niej chodzi, ale szukam czegoś co mógłbym nałożyć także do lekko szarych spodni.

    Szukam w internecie tychże kamizelek, jednak ceny ich mnie przerażają prawie 150 zł za samą kamizelkę to dość dużo jak na 19letniego uczniaka.

    Czy polecasz jakiś sposób by się zaopatrzyć w ową kamizelkę? Może szycie na miarę. Mam okolicy jedną krawcową. Co powiesz na to?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Z kamizelkami jest problem. Możesz szukać po sieciówkach (H&M miewa chyba najbardziej regularnie); w TK Maxx; po Allegro, Zalando, no i lokalnych secondhandach.

      W przypadku uszycia kamizelki na miarę – to nie jest trudne to zrobienia, większość krawców Ci to zrobi – prawdopodobnie musisz się przygotować na więcej niż to 150zł.

  • Adam pisze:

    Hej,

    Szyję kamizelke na ślub (w roli swiadka).

    Chce uszyć cos w deseń dwurzedowki z 2 foto (1 od prawej, szara). Wystarczająco formalna? Klapy w szpic

    Kolor szary w kratę KW do granatowego garnituru.

    Plecy planuje jednak z tego samego materiału. Czy tył pleców może nie mieć tej klamry?