Zima do tej pory była wyjątkowo łagodna, co nie zmuszało raczej do wdziewania możliwie najcieplejszego odzienia wierzchniego, ale nie ma gwarancji, że tak będzie nadal. Za to zimowe wyprzedaże ruszają niebawem – bądź już ruszyły, zależnie od sklepu. Idealny moment, żeby zacząć polować na płaszcz.

I mówię to u płaszczu – nie o kusej kurtce. Chesterfield, zwany także dyplomatką, albo wojskowy, dwurzędowy płaszcz – cokolwiek, byle ciepłe, długie i prezentowało się dostatecznie dostojnie, a zapewniało komfort termiczny, osłaniając od chłodu częściowo także nogi. Płaszcz zaś, jak każda część garderoby, powinien dobrze leżeć. Dobrze – czyli?

Generalnie rzecz biorąc, klasyczne płaszcze są pod względem ogólnej estetyki dość bliskie marynarkom – podobnie więc będą się prezentować punkty, na które trzeba zwrócić uwagę, gdy oceniamy dopasowanie płaszcza. Kilka rzeczy jest jednak istotnie różnych.

1. Sylwetka

talia

Obecny trend na oversize’owe płaszcze uważam za niezbyt szczęśliwy – o ile długie kurtki, takie jak parka czy budrysówka, mogą prezentować się całkiem OK skrojone prosto, o tyle dyplomatka czy militarny płaszcz powinien podkreślać męską sylwetkę, poszerzając ją w ramionach, zwężając w biodrach. Szerokie worki nie będą się prezentować szczególnie dobrze. Jeżeli więc pozwala ci na to twoja sylwetka – postaraj się, by płaszcz był ładnie wytaliowany. Zwróć uwagę na szerokość rękawów – jest kluczowa w osiągnięciu dynamicznej, smukłej sylwetki. Zbyt obszerne rękawy zniweczą efekt taliowania.

Jedno i drugię – tj. talię i rękawy – można bez większego problemu poprawić u krawca.

za-ciasny]

Nie można jednak przesadzać i w drugą stronę – płaszcz powinien spokojnie pomieścić to, co pod niego założysz. Przymierzaj go na marynarkę – jeżeli ta będzie się nieładnie marszczyć, klapy zaczną odstawać, a poły rozjeżdżać się i prezentować nieeleganckie fałdy – znaczy to, że płaszcz jest jednak za ciasny.

Tu znowu o rękawach – rękaw, choć stosunkowo wąski, powinien zapewniać ci swobodę ruchu. Jeżeli czujesz, że materiał napina się nieprzyjemnie przy zgięciu łokcia, jest za ciasno.

Tu z poprawkami może być gorzej – przeważnie odzież kupowana w sklepach nie ma dość zapasu materiału, by ją popuścić na szwach, gdy jest za ciasna.

2. Ramiona

Ramiona

Ramiona są o tyle trudnym do dobrania elementem, że zapewne chcesz, by płaszcz wyglądał dobrze zarówno założony na marynarkę, jak bez niej pod spodem. Generalnie jednak skłaniałbym się ku mierzeniu go na marynarkę i dobierania szerokości ramion w ten sposób. Obecnie coraz więcej marynarek szyje się bez ogromnych poduch w ramionach – więc różnica pomiędzy płaszczem założonym na marynarkę, a założonym na, powiedzmy, sweter, nie będzie aż tak duża.

Powinieneś komfortowo móc założyć płaszcz, nie zniekształcając przy tym marynarki. Zdecyduj się na najmniejszą szerokość ramion, która ci ten komfort zapewnia – nie chcesz wystających poduszek, które dadzą efekt wklęsłego ramienia.

Zebranie płaszcza w ramionach nie jest niewykonalne, ale nie każdy krawiec może podjąć się takiej przeróbki – i czasem będzie ona dość droga.

3. Klatka piersiowa

Klarka-piersiowa

Płaszcz, założony i zapięty, powinien całkiem zasłaniać marynarkę – zarówno jej kołnierz, jak i klapy. Jeżeli klapy płaszcza stanowią obramowanie dla widocznej marynarki – coś jest nie tak.

Taki efekt może tworzyć się, jeżeli będziesz trochę na siłę wpychał się w za ciasny płaszcz, a marynarka podjedzie ci do góry; może być też w drugą stronę – za duże okrycie ma zbyt dużo miejsca wokół kołnierza.

4. Długość rękawa

długość-rękawa

Popularna firma SuitSupply lansuje płaszcze o bardzo krótkich rękawach – odsłaniających mankiet koszuli. Klasyczne zasady mówią jednak, że rękaw powinien zasłaniać całkiem koszulę i nieco rękawiczkę.

Nie wiem, czy to rzeczywiście ma aż takie znaczenie funkcjonalne – ten centymetr czy półtora raczej nie dadzą ci dodatkowej ochrony przed chłodem, chociaż ja chętnie osłaniam delikatniejszy materiał koszuli zgrzebniejszą tkaniną płaszcza. Nie będę jednak wypowiadał się bardzo autorytarnie i pozostawię tę kwestię do rozstrzygnięcia tobie i twojemu własnemu poczuciu estetyki.

Natomiast fajnie, żeby rękaw nie był za długi – ukrywający większość dłoni. To trochę psuje efekt, jaki płaszcz daje sylwetce, skracając ręce; jest też zwyczajnie niewygodne.

5. Długość płaszcza

długość

Popularne obecnie płaszcze krojone są do pół uda lub przed kolano. To dość sensowna długość, wygląda nowocześnie, wygodnie się tak poruszać.

Moim zdaniem istotne jest jednak, żeby długość okrycia pasowała do jego proporcji. Oldskulowy, długi płaszcz dwurzędowy nie będzie wyglądał dobrze skrócony do pół uda ze względu na niskie umiejscowienie kieszeni i guzików – skracanie go więc może skopać mu proporcje.

Ewidentnie za długi może być płaszcz, który ma guziki osadzone stosunkowo wysoko, kieszenie zaś umieszczone wysoko na biodrach. Za krótki – jeżeli sięga krócej, niż połowa uda (wtedy to bardziej kurtka, np. bosmanka). Ale nawet kurtka noszona na marynarkę powinna ją w całości zakrywać – od dołu nie powinno być widać nawet kawałka marynarki.

U krawca płaszcz można oczywiście zawsze skrócić.

Podsumowanie

Płaszcz bardziej niż ubranie założone pod niego wymaga pewnego kompromisu pomiędzy mocnym dopasowaniem a swobodą noszenia. Ma podkreślać sylwetkę, ale nie krępować ruchów; dać się spokojnie założyć na strój pod nim i nie odkształcać go, ale i nie być nieforemnym workiem.

Na szczęście odzienie wierzchnie szyte jest z grubszych materiałów, które łatwiej wybaczają niedoskonałości dopasowania – ważne więc, żeby zachować ładne proporcje i ogólnie elegancką linię, niekoniecznie zaś walczyć o każdy centymetr taliowania.

No i zawsze warto po zakupie przejść się do pracowni krawieckiej – gdzie można wprowadzić poprawki do tych elementów, które nie są idealne. Do tego zawsze zachęcam.

Zobacz też

3 komentarzy

  • Adam pisze:

    Czy opłaca się, warto skracać rękawy płaszcza za pierwszy guzik? Płaszcz który upatrzyłem mimo wszytko najmniejszy rozmiar, a (wybacz wyrażenie) jest zajebisty, tylko trzeba rękawy skrócić i czy można aż za pierwszy guzik ozdobny. I czy ten „utracony” można przeszyć wyżej (dodam, że ozdobne stębnowanie jest mało widoczne i raczej symboliczne)?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Jeżeli dziurki nie są przecięte, guziki się obcina, usuwa obszycie, a potem odtwarza wyżej po skróceniu rękawa dołem. Jeżeli są przecięte – można rękaw skrócić górą, tj. wypruć go i przyszyć na nowo przy ramieniu. Tak czy tak – da się.

  • Adam pisze:

    Nie są przecięte. Dzięki za pomoc