Golf jest cokolwiek kontrowersyjnym ubraniem – nie wszyscy go lubią, w wielu budzi skrajne wręcz emocje. Jednak jako ubranie z ciekawą historią, a jednocześnie bardzo praktyczne, jest warte bliższego zainteresowania.

Dla niektórych golf był wyrazem buntu przeciw standardowemu zestawieniu koszula + krawat; innym golf kojarzy się z kolorem czarnym i dwudziestowiecznymi egzystencjalistami. Albo Stevem Jobsem, lub całą masą ludzi, którzy chcieliby nim być. Ale ciasno przylegający do szyi sweter budzi też szereg niezbyt pochlebnych skojarzeń i pasuje do wielu stereotypów. Nie bez powodu jeden z nieprzystosowanych społecznie nerdów z sitcomu The Big Bang Theory uczynił z nich swój uniform; z tych samych skojarzeń kpiła satyryczna grupa The Lonely Island, wydając płytę Turtleneck and Chain. Dość rzec, że jak na stosunkowo prosty ciuch, golf jest tak naładowany kulturowym kontekstem, że wielu może to zrazić.

01

Za mną golf jednak chodził od dawna. Tyle tylko, że w innym nieco wydaniu – zamiast cienkiego swetra w ciemnym kolorze, widziałem raczej jasny i gruby, ciepły i przyjemny golf. Ten jest dużo łatwiejszy do zestawienia z innymi ubraniami. Spokojnie radzi sobie solo, jako wierzchnia warstwa, bo posiada swoją strukturę i zmienia nieco kontur sylwetki; nie będzie jednak problemu ze stworzeniem zestawu, w którym golf jest wsadzony pod marynarkę.

02

Taki sweter bardzo dobrze spisuje się w tę niezdecydowaną pogodę wczesnej wiosny (albo późnej zimy), osłaniając od wiatru szyję grzejąc lepiej niż koszula i cienki sweter na niej. Zwłaszcza, że gruba dzianina wymaga otoczenia go sezonowymi tkaninami – które też należą raczej do tych cieplejszych. Dobrze będzie wyglądał więc z matowymi materiałami o wyraźnej fakturze – czyli tweedem lub flanelą. Gruby golf założony pod garnitur z gładkiej i błyszczącej wełny czesankowej będzie stanowił zbyt duży kontrast.

04

Ciemny kolor golfu nie jest może aż tak problematyczny, jak ciemny kolor koszuli – w końcu to sweter, siłą rzeczy jest mniej formalny; z dzianinami wolno trochę więcej, nikt nie powinien się za bardzo czepiać. Ale efekt wizualny może być podobny – czarny lub granatowy sweter zasłaniający niemal całą szyję raczej podkreśli pielęgnowaną przez bezsłoneczną zimę bladość, a przy słabszym świetle da wrażenie lewitującej w powietrzu bezcielesnej twarzy. Dlatego jasne kolory będą jednak łatwiejsze w noszeniu.

03

Nie jestem przekonany do obserwowanego od jakiegoś czasu zjawiska ładowania koszuli pod golf – zwłaszcza z postawionym na sztorc kołnierzykiem, którego rogi wystają jakoś tak tuż pod żuchwą. Ma to niewątpliwie jakieś zastosowanie praktyczne – dodatkowa warstwa chroniąca od chłodu, albo ochrona przed gryzieniem wełny na samej szyi – ale wygląda raczej zabawnie. Zdecydowanie polecam jednak osobom wrażliwym na gryzienie wybieranie mniej gryzących materiałów (np. z niewielkim nawet dodatkiem kaszmiru), a pod sweter zakładanie po prostu dopasowanego t-shirtu.

05

Do marynarki czy garnituru z gładszego materiału lepszy będzie też gładszy golf. Z wełny merino lub bawełny, z drobnej dzianiny bez ozdób takich jak warkocze, leżący bliżej ciała. To dość prosta zasada obowiązująca w całej w zasadzie klasycznej modzie męskiej – materiały należy łączyć ze sobą na zasadzie podobieństwa, tzn. matowe i fakturowane z innymi matowymi i fakturowanymi; gładkie, cienkie i z połyskiem z podobnymi sobie. Oczywiście i od tego można znaleźć wyjątki, ale tak jest z każdą taką ogólną regułą – służy za podstawową wskazówkę.

Trzeba jednak pamiętać, że garnitur z golfem nie będzie nigdy tak formalny, jak garnitur z koszulą i krawatem. Nie nadaje się na uroczystości wymagające dobrania bardziej eleganckiego stroju – chyba, że jako oznaka buntu. Biorąc jednak pod uwagę to, jak bardzo zacierają się obecnie normy dress-code’u, to jednak w pełni poprawny i klasyczny ubiór może okazać się bardziej buntowniczy, niż jakiekolwiek mniej formalne wariacje na jego temat.

07

Golf zaprezentowany na tych zdjęciach zadebiutował na blogu tydzień temu – w mniej formalnym zestawieniu ze skórzaną kurtką. Wykonany przez panią Anię Stasiak w całości z alpaki, został zamówiony przeze mnie jako wyraz frustracji spowodowanej niemożnością znalezienia takiego swetra łączącego jakość materiału z odpowiednią stylistyką wykonania. Oczywiście w jesienno-zimowych kolekcjach takie golfy się pojawiły – od wersji tańszych w męskiej kolekcji Mango.com, po droższe w Massimo Dutti albo nawet Suit Supply, cieszyły się jednak ewidentnie tak dużą popularnością, że nie udało mi się żadnego z nich upolować – moje rozmiary nie dotrwały wyprzedaży (a w wypadku Suit Supply – momentu, gdy dysponowałem odpowiednimi funduszami). Niemniej wszystko wskazuje na to, że trend się utrzyma – i jeżeli planujecie uzupełnić szafę o taki sweter, powinniście dać radę przy okazji następnej jesienno-zimowej kolekcji (czyli, jeżeli idiotyczne cofanie dat wejścia nowych kolekcji do sklepów się utrzyma, już jakoś tak w środku lata).

09

Zestaw: golf – Anna Stasiak – Dzianina Studio // marynarka – H. E. by Mango // spodnie – H&M Premium Quality // Płaszcz – Van Gils (TK Maxx) // trzewiki – Massimo Dutti // Poszetka – Dignito.pl // Okulary – Moscot Miltzen z binoklefashion.pl

Zdjęcia: Z. S.

Zobacz też

19 komentarzy

  • Tomasz pisze:

    Ostatnio odpuszczasz sobie krawaty…

  • Mateusz pisze:

    Wow, jaka koordynacja czasowa, jakbyś miał u mnie podsłuch :) Ale wszystko po kolei:

    Ostatni raz miałem na sobie golf zanim poszedłem do szkoły (jakieś 18-20 lat temu), kiedy to mama jeszcze kupowała mi ubrania. Później w ramach buntu przeciwko tej, w moim mniemaniu, „dziadkowej” części garderoby postanowiłem, że nigdy go nie założę. Dopiero tej zimy wpadł mi do głowy pomysł, żeby jednak dać mu szansę. Kupiłem więc cienki, gładki, bawełniany golf w kolorze jasno szarym na wyprzedaży za kilkadziesiąt PLN, ale zbierałem się do jego założenia jak pies do jeża, częściowo pewnie dlatego, że tegoroczna zima jest (była?) bardzo ciepła. Wczoraj okazało się, że pogoda jest idealna, a ja jestem już chyba gotowy. Założyłem golf do ceglastych chinosów, brązowych brogsów i brązowej marynarki w bardzo delikatną, szarą kratkę. Zestaw okazał się bardzo udany i dzisiaj planuję dokupić jeszcze jeden golf w innym kolorze.

  • Czytelnik pisze:

    Ostatnie trzy zdjęcia są zrobione na ścieżce spacerowej między cmentarzem na Salwatorze a fortem? Bo jakoś znajomo ta okolica wygląda 😉

  • Kuba pisze:

    Świetnie wyszły zdjęcia spod Muzeum Narodowego! Pachnąca PRL-em stylizacja, bardzo smart casual i nowoczesna mimo wszystko, a w tle architektura modernizmu rodem z epoki socjalizmu. Fajnie :) Jedno z najlepszych zdjęć na blogu.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Fakt, że stylizacja wyszła mocno retro. Ale stwierdziłem, że jednak całkiem mi się to podoba :)

  • Petrikauer pisze:

    Tak grubego golfa nie powinieneś wpuszczać w spodnie, czy nawet zaczepiać o pasek. Wygląda to na wymuszone. Poza tym, przez użycie samych jasnych kolorów zestaw jest dość mdły. Sądzę, że lepiej by wyglądał z dżinsami.

  • Tomasz pisze:

    Jednak z marynarki nie rezygnujesz… Z ciekawości spytam, czy Twoje stylizacje są tworzone li tylko na użytek zdjęć do bloga czy też zdarza Ci się iść na zajęcia bądź być podczas innych nieoficjalnych codziennych sytuacji ubranym w garnitur i krawat?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      W garnitur raczej nie, ale w zestaw koordynowany (z krawatem lub bez, zależnie od nastroju) jak najbardziej.

  • lantos pisze:

    Jaki jest koszt uszycia takiego golfa?

    P.S.

    Swietne zdjęcia.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Zależy od włóczki, rozmiaru, etc. Polecam napisać maila z zapytaniem.

  • Marianna pisze:

    Bez krawatów lepiej 😉 Fajny golf.

     

    Btw, czy Ty się trochę garbisz?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Nie planuję jednak diametralnie zmieniać swojego stylu, by wyłączyć zeń krawaty.

      No i tak, trochę chyba się garbię.

  • Marianna pisze:

    Nikt nie mówi o całkowitym wyłączaniu krawatów. To ma być raczej zachęta do częstszego sięgania po stylizacje w klimacie tego, tudzież poprzedniego wpisu.

    To się nie garb, przynajmniej nie do zdjęć :D. A poza tym to niezdrowe (podobno).

  • Łukaszzz pisze:

    Prezesie, czy te spodnie można jeszcze kupić w H&M ??

     

  • Adam pisze:

    Przyjacielu, wyglądasz jak przebrany.

    A Twoje pole komentarzy powinno mieć ramkę, UX mocno by na tym zyskało.

  • Natalia pisze:

    Ten płaszcz do tej reszty. Oszalałam!

     

    I nie wyglądasz wcale jak przebrany, tylko tak jak powinien wyglądać młody mężczyzna. Na 3 fotce jest niezłe porównanie jak wygląda przy Tobie … „nieprzebrany”…. !