Mateusz z Sartolane skontaktował się ze mną jakiś czas temu, proponując przetestowanie jednego z portfeli, który mieli w planach wprowadzić do sprzedaży. Bardzo spodobało mi się to podejście – zwłaszcza, że moje uwagi dotyczące prototypu zostały potraktowane serio i finalny produkt pozbawiony był już usterek, które mi wadziły. Kiedy mieliśmy później okazję pogadać z Mateuszem przy kawie, zyskałem pewność, że Sartolane to firma z gatunku tych, które chcę pokazywać na tym blogu.

05

W ich sklepie internetowym kupić można przede wszystkim portfele oraz skórzane torby. To torby przyciągnęły moją uwagę jako pierwsze – są też w asortymencie dłużej; design ich torby codziennej zaś jest dokładnie tym, czego od jakiegoś czasu bezskutecznie szukałem. Łączy wszystkie kluczowe dla mnie elementy: prostą formę, wymiary by pomieścić piętnastocalowego laptopa oraz świetną jakość użytych surowców i wykonania. Koniakowa skóra, bardzo delikatna w dotyku, nie musiała mnie do siebie długo przekonywać – już nie mogę się doczekać, by zobaczyć, jak będzie ona wyglądać za kilka lat gdy nabierze szlachetnej patyny.

01

Mówię kilka lat, bo marka stawia na trwałość sygnowanych swoim logo produktów. Mateusz opowiadał mi o włoskich skórach, których używają – pokazywał mi też próbki w różnych kolorach, oraz prototypy nowych produktów z nich wykonanych. Dużo uwagi poświęcał szczegółom projektów. Miał przy sobie nawet suwaki, by pokazać mi, jakie planują zacząć stosować – solidne, metalowe, chodzące całkiem gładko. Nie, żeby obecne były złe – po prostu te nowe są lepsze. Przypomniałem to sobie później, gdy w zamówionej z innego sklepu torbie weekendowej na pierwszej wycieczce zepsuł mi się właśnie suwak – co prowadzi mnie do wniosku, że nie ma detali na tyle drobnych, by można je było pominąć.

03

Ta jakość jest też owocem dużej ilości ręcznej pracy włożonej w wytworzenie każdego z produktów. Torby i portfele Sartolane wytwarzane są w polskim zakładzie kaletniczym. Nie ma więc mowy o taniej fuszerce – wszystko zrobione jest starannie i solidnie. Dokładna inspekcja nie pokazuje żadnych krzywych szwów czy odstających elementów. Tak, jak w kwestii jakości, tak i stylistycznie dopracowane są szczegóły – na przykład uchwyty torby. W kluczowych miejscach wykańczane ręcznie – co powoduje, że wykonanie jednego kompletu rączek zajmuje rzemieślnikowi około dwóch godzin pracy.

04

Oprócz toreb jednak, w ofercie Sartolane są wspomniane wcześniej portfele. O ile w przypadku toreb, szyte są one dopiero po złożeniu przez klienta zamówienia, tak portfele dostępne są od ręki. Do testów dostałem prototyp zasuwanego portfela.

porftel2

Mieści on spokojnie kilka kart i gotówkę, ale także monety. Żeby oszczędzić miejsce, które musiałaby zająć kieszonka zapinana na zatrzask, zastosowano genialne rozwiązanie – kieszonka na monety zwrócona jest otwarciem w stronę suwaka. Bilon zostanie tam, gdzie ma zostać, gdy portfel jest zamknięty.

Jednak ja sam najchętniej korzystam z minimalistycznego portfelika-wizytownika.

portfel1

Pomieści kilka kart – płatniczą, dowód osobisty, kartę miejską i jeszcze ze trzy – oraz parę banknotów. Pojedyncze monety i tak zwykle chowam do kieszeni, preferuję płacenie kartą, a portfel dla mnie im mniejszy, tym lepszy. A nie wiem, czy da się stworzyć mniejszy portfel niż ten.

Z dużą przyjemnością prezentuję marki takie jak ta, łączące elegancki design, dobrą jakość materiałów i solidne rzemieślnicze wykonanie. Mam szczerą nadzieję, że ta inicjatywa będzie się dalej rozwijać – i jeżeli mój blog może się do tego jakoś przyczynić, będę zadowolony.

02

Zestaw: torba – Sartolane // Marynarka – Zara // Koszula – Zara (secondhand) // Spodnie – H.E. by Mango // buty – Partenope.pl // okulary – Moscot Miltzen z binoklefashion.pl // krawat i poszetka – Bows-n-Ties

Zdjęcia: Z. S.

06

Zobacz też

13 komentarzy

  • Grzegorz pisze:

    Piękna torba, widać że wykonana ze znakomitych materiałów z właściwym pietyzmem. Pozazdrościć 😉

  • Wally pisze:

    Ile taka torba waży? Jest to dla mnie istotne, bo w aktówce zawsze mam dużo papierów plus laptopa (a mój budżetowy model ze skóry ekologicznej – bardzo lekki przez to już się rozlatuje). Także każdy dekagram ma znaczenie :)

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Według informacji jaką dostałem – 1,1 do 1,2 kg.

      No i możesz mieć pewność, że skóra ekologiczna trwałością nie ma nawet podejścia do tych skór :)

  • Maciek pisze:

    Torba  bardzo mi się podobała… dopóki zobaczyłem jej cenę 😉 Bardzo fajna marynarka. Czy to twoja pierwsza dwurzędowa marynarka prezentowana na tym blogu?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      To jedna z dwóch, jakie mam – obie z tej samej kolekcji wiosenno-letniej Zary sprzed chyba dwóch lat.

      Co do ceny torby – prawda, do najtańszych nie należy. Ale z drugiej strony – wątpię, byś znalazł coś podobnej jakości taniej, podejrzewam raczej, że wręcz przeciwnie.

  • Wally pisze:

    Dzięki za informację! Torba jest bardzo ładna, nie wątpię że równie solidnie wykonana. Wpisuję na listę zakupową. Dziwie się w sumie, że dopiero teraz usłyszałem o tej marce. Ogólnie widzę, że rynek skórzanej galanterii się rozwija intensywnie. Jeszcze 2 lata temu nie sposób było w PL kupić nigdzie cienkiego portfela, a dzisiaj jestem w stanie z pamięci wskazać co najmniej 3 rodzimych producentów.

  • Adam pisze:

    A co sądzisz o takiej torbie. ma być codzienna. Niestety o sartolane mogę zapomnieć – cena dla mnie nieosiągalne.

    http://allegro.pl/showitem/description/4803405442.html

    • Szymon Jeziorko pisze:

      To raczej casualowa torba; w tej cenie nie spodziewałbym się też szczególnie wysokiej jakości, tak skóry, jak i wykonania. W takiej sytuacji polowałbym raczej na używane egzemplarze – na Allegro, ale i eBayu czy Etsy. Sam do niedawna nosiłem torbę kupioną na Allegro za stówę. Dobrze wykonana torba z dobrych jakościowo materiałów może służyć bardzo długo, a w pakiecie dostaniesz już patynę.

    • Maciek pisze:

      @Adam, Szymon, A ja bym nie oceniał tego produktu tak krytycznie tylko kierując się niską ceną. Jak pokazuje doświadczenie wyprzedaży ceny „markowych” produktów mają często ogromne marże, podczas gdy koszt materiału i wytworzenia jest niewielki. Dlatego jeśli coś jest znacznie tańsze od cen znanych z półek sklepów nie oznacza że będzie od razu gorsze.

      Myślę, że głównym zarzutem do torby którą pokazujesz jest materiał. Nubuk się szybko i brzydko zestarzeje, kiepsko znosi wodę i zabrudzenia ciężko z niego usunąć. Zresztą jak z butami: te z nubuku są zwykle tańsze od butów ze skóry licowej.

      Co do wykończenia to po zdjęciach mi osobiście wydaje się dość toporne, ale to kwestia gustu. Nie sposób nic więcej powiedzieć o wytrzymałości tylko kierując się zdjęciami. Zależy co ktoś chce w niej nosić. Ja na przykład laptopa w „zwykłych” torbach w ogóle bym nie nosił, dlatego, że za bardzo lubię mojego laptopa ;D

      Pozdrawiam

       

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Niestety, w pewnych kwestiach cena przekłada się na jakość. Oczywiście w przypadku dużych sieci marża jest ogromna i pokrywa się z niej rozmaite koszty (reklamy, powierzchni handlowej, magazynowania), które nie mają wiele wspólnego z kosztem wytworzenia, ale nie zawsze ma to miejsce w przypadku mniejszych firm i marek, które rzeczywiście stawiają na jakość swoich produktów.

      Dobra jakościowo skóra i staranne wykonanie kosztują i nie ma się co oszukiwać, że da się za dwieście złotych kupić rzecz, która nie będzie pod tym względem ustępować produktom droższym kilkakrotnie. Dlatego jednak polecam szukanie rzeczy vintage – tutaj tanio będzie można kupić rzeczywiście dobre jakościowo rzeczy, tyle, że trochę przechodzone.

  • Krzysiek pisze:

    Dzięki za wpis, bardzo podoba mi się design ich portfeli, a ceny też przystępne 😉

  • adam pisze:

    Witam, torba faktycznie świetna. Wpisuję na wishlistę :) Cena tej torby jest chyba większa niż pozostałych ciuchów z tego wpisu. Ciężko znaleźć fajną torbę w niższej cenie. Tym bardziej że ta jest raczej elegancka.

  • Mateusz pisze:

    @Maciek, Odnoszę wrażenie, iż łączysz nubuk i zamsz w jedną kategorię, a pomimo podobnego wyglądu są to skóry bardzo od siebie odległe pod względem wykorzystanego surowca, sposobu garbowania i ceny. Zazwyczaj nubuk jest droższy od skór licowych full grain garbowanych chromowo i w porównywalnych cenach co skóry garbowane roślinnie. Żeby stworzyć pewną perspektywę, m^2 dobrej jakościowo skóry kosztuje pomiędzy 25 ,a 60 euro netto. Z czego dolne widełki odpowiadają za zamsz lub dwoinę. W środku tego przedziału mamy skóry garbowane chromowo, a w okolicach 50-60 euro skóry garbowane roślinnie i nubuk. Biorąc pod uwagę, iż na torbę tej wielkości potrzebny jest grubo ponad metr skóry, a licząc spady pewnie będziemy w okoliach 1,5 m^2. Do rachunku trzeba doliczyć koszt wykonania, pozostałe komponenty i marżę sprzedawcy. W efekcie ciężko jest uzyskać tak niską cenę jak 200-300zł.

    Biorąc pod uwagę faktyczne ceny skóry i pracy włożonej w wykonanie takiej torby, gdzieś koszty trzeba ciąć. Pierwsze co przychodzi do głowy, to koszty pracy. O tym m.in był ostatni wpis Szymona. Drugim elementem jest materiał, a w przypadku skóry jest na prawdę duże pole do cięcia kosztów. Problem polega na tym, że nie tylko jej jakość zwykle spada. Przy pominięciu pewnych kosztownych procesów w trakcie garbowania skóry, można wyrządzić dużo szkody dla środowiska. To co zabronione jest w Europie, dzieje się w wielu innych rejonach świata.

    W 100% rozumiem, że torba skórzana nie jest produktem dla każdego, ale przy braku odpowiedniego budżetu ja bym wybrał jedno z dwóch rozwiązań:
    1. Tańsze substytuty, wytworzone z innych materiałów niż skóra lub „ekologiczna skóra”. Np. bawełna canvas.
    2. Przechodzone rzeczy vinatge o których wspomniał Szymon. Cena na rynku wtórnym będzie już niższa, ale trzeba pamiętać że to często te same rzeczy które jako nowe kosztowały bardzo dużo, a po x latach dalej można je odsprzedać jako wartościowy produkt, zamiast wyrzucać do śmieci.

    Ciekawy komentarz na ten temat opublikowała ostatnio jedna z Polskich projektantek:
    https://www.facebook.com/nowinska.handbags/posts/942125635808060:0