Firma Lazar z Rybnika o męskomodową blogosferę obiła się już blisko trzy lata temu, w ramach współpracy z Romanem Zaczkiewiczem z bloga Szarmant. Wtedy był to pierwszy krok do idących w ciekawym kierunku zmian w ich programie Made to Measure. Kiedy Miłosz Panek z Lazara skontaktował się ze mną chwilę temu, bardzo chętnie przystałem na propozycję przekonania się, jak się ta usługa rozwija.

Firma istnieje od 1977 roku i kolekcję RTW przeznacza głównie na lokalny rynek. Bliższe oględziny gotowców nie zachwycają jakością użytych materiałów czy wykończeniem – to jednak ubrania szyte z myślą o niskiej cenie końcowej. Inaczej ma się sprawa z usługą Made to Measure, czyli szycia pasowanego na zamówienie; te trzy lata nie były okresem zmarnowanym.

01

Idea jest ambitna – dużo bardziej, niż w typowym MTM obecnym w salonach firm garniturowych, czy internetowych serwisach zajmujących się szyciem pasowanym.

Z punktu widzenia klienta, główna różnica między MTM a prawdziwym bespoke, czyli szyciem miarowym, polega na swobodzie wyboru stylistyki zamówienia. W bespoke wykrój przygotowywany jest od zera indywidualnie dla danego klienta, można więc zmienić każdy jego detal – od szerokości klap i umiejscowienia kozerki, po rozstaw guzików. Szycie pasowane zwykle nie oferuje aż tylu możliwości – wybiera się kilka elementów stylistycznych z paru dostępnych opcji, a wymiary klienta nanoszone są na standardowy szablon. Nierzadko gotowy garnitur czy marynarkę odbiera się bez przymiarki; w prawdziwym bespoke tradycyjnie są trzy, pozwalające skorygować mankamenty ubrania na etapie jego powstawania.

07

W Lazarze garnitury krojone są ręcznie – można więc pozwolić sobie na dość daleko idące modyfikacje. Punktem wyjścia są oczywiście gotowe kroje, ale mogą być one dość porządnie zmieniane – często w miejscach, które zwykle w MTM są nie do ruszenia, jak wspomniana właśnie kozerka (czyli szew łączący klapę z kołnierzem marynarki). Elementy jednego z krojów mogą być łączone z innym – wszystko po to, by uzyskać jak najbardziej zadowalający efekt. Zamówienie odbywa się także z jedną przymiarką, podczas której można dokonać korekt.

08

W programie MTM Lazar jest też ogromny wybór tkanin – o bardzo dużej rozpiętości cenowej; można tu więc znaleźć naprawdę wysokiej jakości materiały renomowanych producentow. Wełny, ale i mieszanki z lnem, bawełną, jedwabiem; ciekawe kolory, wzory i sploty. Generalnie w próbnikach można spokojnie znaleźć dowolną interesującą nas rzecz.

09

Minusem jest fakt, że garnitury są klejone, a więc nie posiadają płóciennego wkładu na froncie, są natomiast usztywnione warstwą klejonki. Nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, ale bardzo obecnie powszechne i tańsze. Firma chce jednak zapewnić osiągalne ceny.

Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał, że wszystko krojone i szyte jest na miejscu. Lazar ma w Rybniku halę produkcyjną i krojownię, które miałem okazję zobaczyć; nie jest to więc MTM polegające na zebraniu miary u nas i wysłaniu zamówienia na Daleki Wschód do uszycia.

11

Ciężko ocenić jednak jakość samej usługi bazując tylko i wyłącznie na takich oględzinach. Dlatego zostanie dla mnie uszyty garnitur, który będziecie mogli bezlitośnie ocenić samodzielnie.

Zwłaszcza, że nie będzie to najłatwiejsze zamówienie – mam tendencję do wydziwiania. Dużym wyzwaniem będzie materiał: zdecydowałem się na bardzo lekką – 250 gram – granatową wełnę o otwartym splocie. Bardziej zgrzebne, cięższe materiały wybaczają więcej niedoskonałości w dopasowaniu. Do tego stylistyka: marynarka na półpodszewce, z jak najmniej wypełnionymi ramionami, szerokimi klapami i wysoką kozerką, na 2,5 guzika; spodnie wąskie z szerokim na 4cm mankietem, na szelki i z jedną zakładką z przodu; kamizelka (bo będzie i kamizelka!) jednorzędowa, z sześcioma guzikami i otwartymi klapami. W spodniach zażyczyłem też sobie po bokach sprzączek do regulacji obwodu pasa.

13

Pan Miłosz bardzo entuzjastycznie odniósł się do tych wszystkich pomysłów; co prawda półpodszewka jest pewnym kompromisem (wolałbym całkiem bez podszewki, z wyjątkiem rękawów), podobnie cienkie, dwumilimetrowe poduszki w ramionach (wolałbym całkiem bez); wszystkie jednak zabawy z nakładanymi kieszeniami, dodatkowym guzikiem w marynarce, zakładkami w spodniach i klapami w kamizelce spotkały się z życzliwym przyjęciem. Długo dyskutowaliśmy nad szerokością klap (stanęło na dziewięciu centymetrach); ja wpatrzony w ogromne klapy marynarek Fabio Attanasio bez wahania chciałem powiedzieć dziesięć, jeśli nie jedenaście, ale zostałem sprowadzony na ziemię stwierdzeniem, że moja pociągła i szczupła twarz może nie wyglądać najkorzystniej w takim otoczeniu.

12

Bardzo przyjemnym doświadczeniem okazała się ta możliwość dość szczegółowego przedyskutowania stylistyki zamówienia, bez skrępowania w proponowaniu różnych rozwiązań, które nierzadko towarzyszyło mi w rozmowie z krawcem, z którego usług korzystam. Pana Miłosza nie trzeba przekonywać, że niektóre rzeczy można zrobić trochę inaczej, że chciałbym zobaczyć w akcji pewne podpatrzone gdzieś ciekawe rozwiązania; więcej, bardzo podoba mu się koncepcja zabawy klasyczną modą i współtworzenia jej przez klienta. To cenne podejście.

14

Zebrano ze mnie miarę, przymierzono  jeden z gotowych garniturów celem dopasowania kroju. Jako się rzekło – wykończony nie był szczególnie (duża część wiszących na wieszakach marynarek pozbawiona była stębnowania na klapach czy patkach kieszeni, ścieg na nieprzeciętych butonierkach i dziurkach na rękawach był raczej rzadki – zobaczymy, jak będzie wyglądać to w zamówieniu MTM), ale byłem pozytywnie zaskoczony ich krojem. Dowiedziałem się, że to bardzo świeża rzecz, nowe kroje zostały wprowadzone niedawno. Rozmiarówka gotowych (a więc i przymiarkowych) garniturów zaczyna się od 42 i istnieje w trzech sylwetkach; najbardziej wyszczuplona z nich leżała na mnie całkiem nieźle. Pacha była bardzo płytka, guzik osadzony nisko (w naturalnej talii – rzecz prawie niesłychana w obecnie szytych przez polskie firmy garniturach), rękawy wąskie, długość w punkt. Coś dziwnego działo się z przodu w okolicy ramion – założono jednak na mnie marynarkę w innej sylwetce i ten problem zniknął; zostałem poinformowany, że w takim razie górę weźmiemy z jednej sylwetki, dół z innej.

15

Dojdą inne drobne zmiany – wydłużenie rękawów (ciut bardziej po lewej), drobna rotacja w kuli rękawa. To drugie zwłaszcza bardzo mi się podoba jako demonstracja wagi przykładanej detalom dopasowania i tego, jak wiele w tych szablonach można zmienić; lekkie załamanie na tricepsie wychwycone przez pana Miłosza zostanie w ten sposób zniwelowane.

Nieszczególnie podchodzą mi się wąskie klapy i mocno wypełnione ramiona, ale zostanie to zmienione w zamawianym garniturze. Cięte kieszenie zostaną także, z wyjątkiem brustaszy, zamienione na nakładane.

16

Ze spodniami większego problemu nie było, zostaną tylko zwężone poniżej kolana i skrócone do odpowiedniej długości; kamizelka też zyska kilka przemian.

Czeka mnie więc teraz przymiarka i odbiór gotowego ubrania – wtedy zaprezentuję finalny efekt wraz z moją ostateczną opinią. I, rzecz jasna, do waszej oceny.

Lazar
ul. Grzybowa 11
44-218 Rybnik
Lazar MTM

Zobacz też

14 komentarzy

  • Łukasz pisze:

    Zdradzisz, jakiego rzędu kwotę trzeba wydać na usługę MTM w firmie Lazar? Ich strona internetowa konsekwentnie milczy na temat cen, to chyba jakaś tajemnica.

  • kelofk pisze:

    Zabrakło jednej informacji – ile to wszystko będzie kosztować? :-) Mam nadzieję, że dla blogera będzie to w ramach akcji #darylosu, ale nieblogująca część czytelników chętnie pozna tą informację. 😉

    Wiem, że jest wiele składowych w tym równaniu i trudno mówić o czymś w rodzaju cen katalogowych, ale chętnie poznałbym orientacyjny przedział cenowy.

  • Piotr pisze:

    Szymon, ważna informacja. Ile wynosi cena szycia w firmie Lazar?

  • Szymon Jeziorko pisze:

    Do pytających o cenę – główną składową ceny jest tkanina, więc podany mi rozrzut jest ogromny, więc i mało informatywny. Dowiem się i dam znać ile kosztuje samo szycie (z powierzonego materiału).

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Szycie z materiału dostarczonego to ok. 1100zł; reszta ceny zależy od wybranego materiału i w próbnikach można znaleźć coś, za garnitur z czego zapłaci się mniej więcej 1500zł (to najniższa cena garnituru z wełny, jaka została mi podana) jak kilka razy tyle (ale tu już wpływ firmy jest niewielki, ceny są ustalane przez dostawcę tkaniny).

  • kelofk pisze:

    To zapytam inaczej, jeżeli to nie tajemnica, to ile kosztował twój zestaw? To pozwoli jakoś umiejscowić tą ofertę pośród dostępnych na rynku rtw/mtm/bespoke.

  • Bartosz pisze:

    Czy mógłbyś powiedzieć, ile należy czekać na odbiór/ile firma daje sobie czasu na wykonanie garnituru?

  • michal pisze:

    1. literówka w 1 zdaniu

    2. to odezwał się chwile temu i zdążyłeś już mieć pierwszą przymiąrkę? 😉

    (jak coś to do usunięcia oczywiście komentarz)

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Literówka poprawiona.

      Chwila zaś to dość nieokreślony przedział czasu. Przymiarki jeszcze nie było, pojechałem do Rybnika na zebranie miary.

  • Amareno pisze:

    heh. Mój pierwszy garniak był od Lazara. Mimo że zakupiony na komunię do dziś jest za duży 😉

    Ciekawie wygląda ta oferta. Czekam na końcowy efekt.

     

  • Tigerlilyy pisze:

    @ michal -> literowka w drugim zdaniu 😉 ja niestety nie jestem w stanie uzywac polskich znakow

  • MałaSzwalnia pisze:

    Witam,

    Niezmiernie miło mi poinformować, że garnitury szyte na miarę przez firmę Lazar można obejrzeć i zamawiać także w Małej Szwalni w Warszawie – Ursus ul Jagiełły 3 tel 501 513 424.

    Pozdrawiam.