Zestaw koordynowany, jak wiadomo, składa się ze spodni i marynarki, które nie stanowią garniturowego kompletu. Domyślnie ich uzupełnieniem jest koszula – jej kołnierzyk jest praktycznie stworzony do ładnego układania się w okolicach kołnierza marynarki, ukazujące się spod rękawów tejże mankiety to elegancki i estetyczny szczegół. Ale czy koszula to jedyny element garderoby, którym można dopełnić zestaw koordynowany?

Otóż: jeżeli się chce, można czymś innym. Na przykład t-shirtem albo koszulką polo.

Oczywiście nie planuję się kłócić, że będą to rozwiązania równie formalne, czy eleganckie. Ba, pod względem czysto estetycznym prawdopodobnie będą ładnej koszuli nieco ustępować. Ale nie do końca chodzi mi o rywalizowanie z koszulą na tej samej płaszczyźnie; jeżeli zastępuję ją czymś innym, to w pewnym konkretnym celu.

z1-01

Na takie eksperymenty nabieram ochoty przede wszystkim latem, gdy jest ciepło, zajęcia na uczelni albo dobiegają końca, albo już się skończyły i czuję się trochę bardziej swobodnie. Rodzi się we mnie chęć wypróbowania pewnych nowych rzeczy i zobaczenia, na ile uda mi się złożyć spójne zestawy, które niekoniecznie będą się mieścić w sztywnych ramach klasycznej elegancji. Na ile można je przekraczać, nadal będąc, cóż, dobrze ubranym.

z1-02

Pozbycie się z zestawu koszuli i zastąpienie jej np. t-shirtem z długim rękawem, jak ten pasiasty na zdjęciach powyżej, oczywiście odbiera całości zestawu formalności. I bardzo dobrze, w końcu lniana marynarka czy spodnie w pastelowym kolorze są ze swej natury niezbyt oficjalne. Takie ubranie więc ma służyć przede wszystkim temu, żeby czuć się w nim swobodnie.

z1-03

Po co więc w ogóle marynarka? Cóż, jestem marynarek wielkim fanem, szczególnie tych uszytych z minimum wypełnienia, z miękkimi ramionami i dobrze dopasowanych. Nawet bez mocnej linii ramion zapewnionej przez poduszki, marynarka bardzo zmienia percepcję sylwetki. Poszerza klatkę piersiową i ramiona, nadaje fajnych proporcji.

z2-01

Koszulka polo to inna alternatywa dla koszuli – ta ma przynajmniej kołnierzyk. Problem polega na tym, że przeważnie jest on raczej miękki i nie będzie się tak dobrze układał, jak kołnierzyk koszulowy – ale to kolejna rzecz, która dodaje całości niezobowiązującego sznytu, by nie odwołać się do często (nad)używanego w męskomodowej blogosferze pojęcia sprezzatury.

z2-02

Kluczowe, żeby to wszystko działało, jest dobranie odpowiednio elementów. Garniturowa marynara z t-shirtem czy koszulką polo nie będzie wyglądać dobrze, to po prostu niewykonalne. Ale już właśnie lekka marynarka z lnu, doprawiona nieformalnymi elementami takimi jak nakładane kieszenie, będzie się prezentować dużo lepiej. Mokasyny na nogach też będą bardziej spójne z taką zabawą, niż formalne oxfordy.

Oczywiście i t-shirt lub polo muszą spełniać pewne zasady – doby rozmiar, najlepiej gładkie lub w proste, klasyczne wzory, bez rzucających się w oczy nadruków, obrazków, napisów czy ogromnego logo.

z2-03

Największym chyba minusem takich eksperymentów jest fakt, że nie ma gdzie zawiązać krawata.

Zestaw 1: marynarka – Massimo Dutti // t-shirt: H&M Conscious // spodnie: Selected Homme // mokasyny boat shoes: Bexley

Zestaw 2: marynarka – Massimo Dutti // polo: H&M Premium Quality // spodnie: H&M // tassel loafers: Partenope.pl

Zdjęcia: Z. S.

Zobacz też

15 komentarzy

  • Emil pisze:

    Zestaw z t-shirtem wygląda świetnie, jest luźny i niezobowiązujący, natomiast polo i marynarka jakoś są mi nie po drodze :) ale to tylko kwestia gustu.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Polo to dla mnie odkrycie sezonu – bardzo długo się wzbraniałem. A teraz mi się podoba, także z marynarką.

  • Daniel pisze:

    Ja w przeciwieństwie do Pana Emila uważam, że to właśnie zestaw z koszulką polo wygląda lepiej i znacznie bliżej mu do klasycznej elegancji. Czy latem long sleeve nie będzie gorszy od przewiewnej, lnianej koszuli?

  • moi pisze:

    Wszystko OK< tylko nie widzi mi się to połączenie, które jest na zdjęciu głównym. Polo i dwurzędówka – jak dla mnie nie bardzo.

    • J. pisze:

      He he, a ja właśnie miałem napisać, że zestaw z głównego zdjęcia wyszedł doskonale. Ilu czytelników, tyle opinii. 😉

  • J. pisze:

    Czy te białe spodnie są jeszcze dostępne w ofercie H&M?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Te – nie wiem, kupiłem je chyba ze dwa lata temu. Ale białe chinosy powinni mieć.

  • Mnie ten zestaw z polo jednak nie przekonuje. Dandy już kiedyś próbował podobnych eksperymentów i doszedł do podobnego wniosku co ja. Ten t-shirt w paski fajnie by się nadawał do „marynarskiego stylu”, ale wtedy chyba te białe spodnie by bardziej pasowały do takiego stroju.

    • Boruta pisze:

      Sam noszę prawie wyłącznie dwurzędówki, a jak jest ciepło prawie wyłącznie z polo i wg mnie jest to jak najbardziej dobre połączenie.

  • Bartek pisze:

    Polo z marynarką – fenomenalnie, jeszcze ten detal w postaci niezobowiązującego pokazania paska, ekstra. Ale mam pytanie – czy polówka musi mieć długi rękaw? Ja wiem, że wypadałoby, ale…

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Nie musi, ja sam noszę z krótkim – sygnalizuję jedynie, że takowe istnieją.

  • MMichalski pisze:

    Z całą sympatią do bloga Studencka Elegancja i osoby twórcy, koszulka polo z marynarką wygląda koszmarnie i budzi we mnie najgorsze skojarzenia. Pozdrawiam, licząc na poprawę.

  • Kamil pisze:

    Pierwszy zestaw jest świetny. Szczególnie podobają mi się mokasyny i spodnie a szczególnie ich kolor. Od jakiegoś czasu szukam mniej klasycznych spodni które będą pasowały do [link wycięty] koszuli z długim rękawem granatowej i mam wrażenie że te byłyby naprawdę dobre. :) Niestety co do połączenia koszulki Polo z marynarką jakoś mi to nie odpowowiada, ale jak widać wyżej ile czytelników tyle zdań na dany temat !

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Szanowni państwo SEO nindżas, proszę sobie pozycjonować sklepy internetowe gdzieś indziej niż w komciach na moim blogu.