Jakiś czas temu napisałem, jak wyglądał w moim przypadku proces zamówienia marynarki szytej na miarę. Uznałem, że przy okazji ostatniego zamówienia u krawca spodni, zrobię podobnie – w nadziei, że moje doświadczenia okażą się komuś przydatne.

Ze spodniami sprawa ma się prościej niż z marynarką, bo to i mniej skomplikowane ubranie. O ile przy marynarce tradycyjnie odbywają się trzy przymiarki, o tyle w przypadku spodni krawiec, u którego składałem zamówienie robi jedną przymiarkę dla nowych klientów. Jeśli zaś zamawiałeś u niego spodnie już wcześniej, całość zamyka się w dwóch spotkaniach: pierwsze do złożenie zamówienia i wybranie z próbnika lub dostarczenie własnego materiału, drugie to odbiór gotowego ciucha.

To z jednej strony fajne, bo przyspiesza proces, a jeśli po uszyciu jednego egzemplarza jesteś zadowolony, nie ma co wydziwiać i możesz bez problemu zamawiać kolejne, zmieniając przy następnych projektach jedynie detale, które nie wymagają przymiarki. Z drugiej jednak wymusza to, żeby się do tego pierwszego spotkania dobrze przygotować. Nie ma już tylu okazji, żeby coś poprawić i zmienić koncepcję przed odbiorem.

A możliwości do wyboru masz bardzo dużo.

Składanie zamówienia

Istotny będzie stan spodni – jak wysoko podciągnięte chcesz je nosić, w naturalnej talii, czy na biodrach? Nogawka – jak szeroka ma być u dołu i jak długa? Z manszetem, jeśli tak – jak dużym? Zakładki, czyli fałdki materiału pod pasem spodni – tak czy nie, skierowane do wewnątrz czy na zewnątrz, jak głębokie i ile ma ich być? Szlufki na pasek, guziki na szelki, ściągacze po bokach pozwalające regulować obwód pasa? Te ostatnie mają być na guziki, czy z klamerką podobną do tej, jaka jest w kamizelce? Jedna, dwie kieszenie z tyłu? A może wcale? Z patkami czy bez? Bilonówka, zwana także zegarówką, czyli mała kieszonka po paskiem – ma tam być, czy nie?

Wyższy stan jest wygodniejszy. Serio. Ja na dodatek sądzę, że spodnie z wysokim stanem bardziej proporcjonalne dzielą sylwetkę, wydłużają nogi i nie wyciągają torsu, nie akcentują brzucha. Do noszenia z szelkami będą też najodpowiedniejsze spodnie o wysokim stanie.

Zakładki wyglądają lepiej w połączeniu z wyższym stanem spodni – dodają materiału wokół bioder, poprawiając też komfort noszenia. Teoretycznie powinni ich unikać szczupli jegomoście, ja sobie na to gwiżdżę – zwłaszcza, że szalenie mi się podobają. Dobrze jednak, jeśli w takim przypadku nie będą zbyt głębokie – około centymetra powinno wystarczyć, żeby materiał też nie zwisał nieestetycznie niczym worek wokół tyłka. U mnie była jeszcze druga zakładka, głęboka ledwie na kilka milimetrów, więc bardziej ozdobna niż rzeczywiście robiąca cokolwiek.

Manszety z kolei u dołu spodni polecane są panom wysokim, a niscy winni się ich wystrzegać, ażeby przypadkiem nie skrócić optycznie sylwetki. Dla mnie to znowu kwestia osobistych preferencji. Niewątpliwą zaletą manszetów jest to, że obciążają dodatkowo nogawkę i ciągną ją do dołu, prostując ładnie kant spodni.

Zakładki i manszety są uważane za dość charakterystyczne dla włoskiego stylu (co zabserwować można na przykład u Fabio Attanasio z bloga The Bespoke Dudes), ale oczywiście występują nie tylko tam.

Długość nogawki i jej szerokość u dołu to połączone rzeczy. Generalnie – im węższa, tym krótsza. Rzecz ta opisywana była wielokrotnie, tak u mnie, jak i gdzie indziej, nie planuję się więc rozpisywać.

To detale estetyczne i funkcjonalne, które widać.  Oprócz tego są jeszcze te mniej widoczne. Na przykład pas od wewnątrz może być wykończony tą samą tkaniną, z której wykonane są całe spodnie; może też być wszyty tu typowy spodniowy gurt, czyli odpowiednia taśma. W moim przypadku różnica polegała na tym, że gurt był grubszy i cięższy niż tkanina wierzchnia – a że miały to być lekkie spodnie na lato, zdecydowałem się na wykończenie pasa od wewnątrz właśnie wierzchnią tkaniną.

W nogawki z przodu może być wszyta podszewka (kolanówka), czyli sięgający za kolano kawałek podszewkowej (na przykład wiskozowej) tkaniny. Zapobiega ona wypychaniu się spodni w kolanach, co ma znaczenie zwłaszcza przy luźno tkanych materiałach letnich, jak len czy wełna o otwartym splocie (fresco czy hopsack). Wadą jest zmniejszona przewiewność takich spodni – de czojs iz jors.

Oprócz tego jeszcze jeden detal, czyli rozporek – może być na guziki, może być na zamek. Warto o swojej preferencji krawcowi wspomnieć, mój bowiem domyślnie wszywa zamek.

Przymiarka

Na przymiarce ustala się przede wszystkim długość nogawek. Ale warto poszukać różnych marszczeń i załamań; stwierdzić, czy spodnie nie są za ciasne albo za obszerne w udach, czy materiał nie zwisa gdzieś bezkształtnie. Kanty spodni powinny iść prosto do samego dołu, gdzie – zgodnie z ustaloną długością spodni – powinny tworzyć jedno nieduże załamanie lub nie tworzyć go wcale. Kieszenie powinny przylegać do bioder i nie odstawać; w pasie spodnie powinny się trzymać same, bez paska. Wyjątkiem mogą być spodnie na szelki, w których odrobina luzu w pasie jest wskazana – ale dlatego w moim zamówieniu połączyłem guziki na szelki z klamerkami po bokach, żeby móc ten wymiar dopasować, gdybym chciał szelki zostawić w domu.

Na tym etapie spodnie będą na różnym etapie wykończenia, co zależy oczywiście od krawca u którego zamawiasz, w moim przypadku jednak jakieś daleko idące zmiany związane z kieszeniami czy detalami nie byłyby już możliwe – po prostu te rzeczy były już gotowe.

Jeśli zamawiasz już kolejną parę spodni, może się okazać, że krawiec uzna przymiarkę za zbędną.

Odbiór

Przy odbiorze, zanim zabierzesz je sobie do domu, przymierzasz w pracowni już gotowe spodnie oraz kiwasz głową z zadowoleniem, kierując wyrazy uznania w stronę krawca. Tego ci przynajmniej życzę.

Zobacz też

16 komentarzy

  • Piotrek pisze:

    U którego krawca (jak zgaduję – krakowskiego) te spodnie szyłeś?

  • Janek pisze:

    Pozwolę sobie na zapytanie bliskie tematu spodni. Zainspirowany postem sam powoli przymierzam się do uszycia spodni bespoke, jednak póki co chciałem wypróbować noszenie szelek na posiadanych chino – przyda mi się ta wiedza w planowaniu szlufek/guzików. Jako pierwsze (czyt. w miarę uniwersalne, ale nie wybitnie nudne) szelki zastanawiam się nad kolorem gumy szelek z tej aukcji:
    http://allegro.pl/szelki-skomponuj-sam-guma-3-5cm-na-guziki-klipsy-i5587611438.html

    Do skóry w kolorze camel i srebrnego metalu polecałbyś wybrać gumę w kolorze/wzorze nr 7 czy 52? Szelki będą się pojawiać tak pod marynarką, jak i na samą koszulę – stąd myślę o bezpiecznym granacie jako bazie (tylko czy dodawać na tą bazę drukowany wzór), srebrnym metalu i skórze camel.

  • Karol pisze:

    Cześć Szymon, ale masz superanckie spodnie 😀  . Manszety i zakładki dodają im retro sznytu, nie ma co. Widziałeś może w stacjonarnych sklepach takie spodnie (z zakładkami, bo manszety i tak przy skracaniu bym zrobił). I drugie pytanie, gdzie mogę kupić marynarkę z wysoką pachą w rozmiarze 44-46 HM w normalnej jakości. Tylko Zara ?

    P.S. Ile ja się nasłuchałem komentarzy po odbiorze moich skróconych spodni, że nogawki krótkie, że skarpety widać… 😀

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Trudno znaleźć z zakładkami. Mam jedne z Mango, ale te zakładki tam mają jakieś kilka mm i równie dobrze mogłoby ich nie być; w haemie nie widziałem, w Zarze w obecnej kolekcji jeden model, ale z innymi głupimi rozwiązaniami stylistycznymi, jeden ładny model w Massimo Dutti.

      Co do marynarek – oprócz Zary możesz zobaczyć Massimo (mają rozmiary od 46) i TK Maxx.

  • Mises pisze:

    Może trochę głupie pytanie, ale je zadam, a co. Mam 63 cm w udzie (siłownia) i przez to bardzo trudno jest mi znaleźć odpowiednie spodnie (zwłaszcza z kantem), dlatego po Twoim wpisie mocno zastanawiam się nad zleceniem szycia. Jak myślisz, jak wąska mogłaby być w moim przypadku nogawka, żeby nie było zbyt dużej dysproporcji między górą a dołem? Wiem, że to trochę wróżenie z fusów, ale może spotkałeś gdzieś taki przypadek. I dodatkowo – myślisz, że manszety cztero-pięciocentymetrowe będą dobrze wyglądać gdy nogawka nie będzie zbyt wąska (powiedzmy przy ~20-21cm)?

    I czy mógłbyś podać u którego sprzedawcy na Allegro kupiłeś materiał? :D.

    Dzięki!

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Ciężko mi powiedzieć; 20cm powinno wyglądać OK (także z manszetem). Zawsze możesz zobaczyć się na przymiarce i zadecydować o dalszym zwężeniu spodni. Zaletą tych szytych na miarę jest też większy zapas materiału na szwie umożliwiajacy potem poszerzenie nogawki.

      Konkretnego sprzedawcy nie chcę podawać, bo ma w ofercie dużo jakichś dziwnych tkanin poliestrowych i nie jest godny polecenia w całości; szukałem po prostu po słowie kluczowym „wełna” w kategorii rękodzieło->szycie i dziewiarstwo->tkaniny ;]

  • moi pisze:

    Nie zgodzę się co do tego, że wyższy stan jest lepszy. To zależy od przypadku. Ja np. mam dość długie nogi i krótki tułów. W spodniach z niższym stanem wyglądam lepiej. Inna sprawa to to, że mam też dość szerokie biodra przy wąskiej talii (w pasie 75 cm, biodra 87 cm) i spodnie zawsze w sposób naturalny zsuwają mi się na biodra i na nich się trzymają.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      OK, zgoda, są przypadki w których rzeczywiście lepiej sprawdzą się spodnie z niższym stanem. Na szczęście szyjąc na miarę masz możliwość sobie to dopasować zgodnie z sylwetką i preferencją.

  • Mises pisze:

    Jeszcze jedno pytanie: w Twoich spodniach zakładki są do wewnątrz czy na zewnątrz? (Widzę je, tylko nie jestem pewien na podstawie czego określa się „do wewnątrz/zewnątrz”).

  • MK pisze:

    Chciałbym zapytać czy jest możliwość zakupu materiału z którego została uszyta marynarka? Wiem, że ta konkretna to sklepówka ale bardzo mi się podoba faktura tego materiału z którego została uszyta. Pozdrawiam!