Zamówienie będące wynikiem współpracy z rybnicką firmą Lazar w realizacji było dość długo. Główne przyczyny były dwie. Po pierwsze, sezon urlopowy wiązał się z tym, że nie wszystkie osoby niezbędne do wykonania garnituru były na miejscu przez cały czas. Po drugie, jestem kapryśnym klientem, który nawymyślał rozmaitych detali, które wiązały się z dodatkową pracą. Ale trzyczęściowy garnitur z granatowej wełny o otwartym splocie dotarł do mnie niedawno i oto nadszedł czas na zaprezentowanie go w całej okazałości.

Jak pisałem chwilę temu przy okazji rozpoczęcia tego projektu, Lazar ma bardzo interesującą ofertę MTM, umożliwiającą niemal dowolną personalizację zamówionego ubrania. Punktem wyjścia są ich gotowe szablony, które istnieją w bardzo szerokiej rozmiarówce, ale jednocześnie modyfikacje jakie można na nie nanieść są ograniczone głównie wyobraźnią zamawiającego – wszystko bowiem krojone jest ręcznie. Zatem i szerokość klap, i wysokość kozerki i kąt wszycia rękawa są możliwe do zmiany. Duży jest wybór tkanin, próbników jest bez liku, i to głównie tkanina determinuje cenę końcową. Rozstrzał cenowy jest bardzo duży. Trzyczęściowy garnitur z wybranej przeze mnie wełny to cena około 3000zł, ale jeśli zrezygnować z kamizelki i wybrać inną tkaninę (nadal, oczywiście, wełnianą), spokojnie można zejść poniżej 2000zł. Marynarki są klejone.

01

Moje zamówienie: marynarka, kamizelka, spodnie. Granatowa wełna z widoczną fakturą. W zamierzeniu garnitur miał się dać nosić w całości i w częściach; do tego pewnie mogłem wybrać nieco grubszą i bardziej matową wełnę (ta jest cieniutka i o bardzo niskiej gramaturze, materiał jest więc dość lejący). Ale detale marynarki odejmują jej trochę formalności i sądzę, że i jako odd jacket się sprawdzi. Może niekoniecznie do dżinsów, ale do ładnych chinosów w kant, czemu nie.

02

Marynarka ma szerokie klapy (9cm), zapięcie na 2,5 guzika (trzeci guzik znajduje się już powyżej linii zagięcia klapy), nakładane kieszenie boczne i żadnych poduszek w ramionach.

10

11

07

Ten brak poduszek to było coś, czego chciałem od początku, ale dochodziliśmy do tego stopniowo (i wymagało jeszcze jednej przymiarki). Ale żeby nie było, że to moje jedyne pole do wydziwiania, jakoś tak na tydzień przed planowanym odbiorem wymyśliłem sobie: „a gdyby tak spróbować wszyć rękaw con rollino?”.

09

Oczywiście rozsądek podpowiadał, że na tym etapie to już niewykonalne. Con rollino polega na wszyciu rękawa tak, by powstał taki wałek materiału, podciągnięty do góry nieco wypełnieniem od strony kuli rękawa, ale wymaga skrojenia rękawa w nieco inny sposób, niż tradycyjnie. Niemniej jednak podjęto się takiej próby (wszystko, by zadowolić kapryśnego klienta!), i roll jest, choć bardzo niewielki i subtelny. Mnie zadowala.

17

16

Kamizelka jednorzędowa, sześć guzików, z klapami. Jest nieco za bardzo jak na mój gust zabudowana, byłem przekonany, że w trakcie przymiarek ustaliliśmy nieco większe otwarcie z góry – teraz widać niewiele poza węzłem krawata. Oprócz tego jednak, nie mam szczególnych zastrzeżeń. Jest za to, tak jak ustaliliśmy, dość krótka – żeby iść w parze ze spodniami o wysokim stanie.

14

15

Spodnie mają jedną zakładkę, od wewnątrz guziki na szelki i klamerki z boku do regulacji obwodu pasa (kolejna moja zachcianka). Są wąskie, dość krótkie i posiadają manszety.

12

Nie mam zastrzeżeń do dopasowania. Wszystko leży tak, jak powinno. Pewne drobne marszczenia są oczywiście nieuniknione, zwłaszcza na tak lekkiej i cienkiej tkaninie, ale nie ma tu nic, co uznałbym za błąd dopasowania.

04

Pozytywnie zaskoczony jestem jakością wykończenia – stebnowaniami, obszyciem dziurek na guziki. Wygląda to wszystko dużo lepiej, niż na gotowych produktach Lazara. To oczywiście maszynowa robota, ale solidna i estetyczna.

18

Całości daję więc wysoką notę i uważam firmę Lazar za wartą polecenia. Zwłaszcza, jeśli porównać tę ofertę do droższej, a dającej zdecydowanie mniej możliwości oferty MTM Bytomia czy Vistuli.

Garnitur: Lazar MTM. Zdjęcia: Robert Purwin (Mr Faceless)

03
05

Zobacz też

28 komentarzy

  • Alan pisze:

    Wyszło przyzwoicie, choć imo rzeczywiście kamizelka jest nieco zbyt wysoka. Choć to zależy od gustu i wizji. Ładne stebnowanie i faktura tkaniny – mógłbyś zdradzić jej producenta? Con rollino moim zdaniem w sam raz – gdy jest zbyt mocne daje w moim odczuciu nieco teatralny charakter.

    Cieszę się, że można na Twoim blogu przeczytać ostatnio dużo na temat szycia miarowego – odkąd sam tego spróbowałem, temat jest dla mnie niezwykle interesujący i czytam takie wpisy z jeszcze większą przyjemnością.

  • Maciek pisze:

    Mam kolo 3 tysiecy na garnitur, co bys polecił uszycie bespoke u krawca z gorszej tkaniny, czy mtm z lepszej ? Pozdrawiam

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Jeśli znasz krawca, dogadujesz się z nim i to nie jest twoje pierwsze zamówienie, to bespoke. W przeciwnym wypadku z MTM masz większą pewność efektu końcowego.

  • leszek pisze:

    A moją uwagę zwróciły świetne buty! Jaka marka i model?

  • Vuko pisze:

    Całość bardzo mi się podoba :) Mógłbyś napisać jaką szerokość mają spodnie oraz mankiet?

    Pozdrawiam!

  • Adam pisze:

    Ten brak poduszek jest nawet niezauważalny. Co idzie na plus.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Ten roll na rękawach poszerza nieco ramiona i powoduje, że pomimo braku poduszek wygląda to inaczej, niż przy koszulowym wszyciu. Podoba mi się, jak wyszło.

  • Kuzyn M. pisze:

    Krawat wydaje się być bardzo szeroki. Możesz napisać o nim coś więcej.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      8cm, więc nie jakoś bardzo. Cienki jedwab, kupiony albo na allegro, albo w sh.

  • Dron pisze:

    Jak na klejoną marynarkę całość wygląda świetnie.

    Jestem przeciwny wysokim kamizelkom, ale tutaj… wygląda wybornie. Wszystko dzięki klapom na kamizelce. Bardzo dobry wybór!

  • Jan Szlązak pisze:

    Co to za okulary?! Te oprawki to kosmos!

  • Evanger pisze:

    Gdzie został zakupiony ten krawat i poszetka? Obie te rzeczy współgrają z całością idealnie.

    Gratuluję bardzo estetycznego zestawu, no i dziękuję też Panu za możliwość bliższego poznania oferty tej firmy. Z pewnością sam skorzystam kiedyś z jej usług.

     

    Pozdrawiam!

  • Przemo pisze:

    Mam kilka uwag i pytań. Pierwsze o garmaturę materiału 100? bo na górnej części rękawów widać delikatność wełny-przebija wywinięcie materiału. Dalej czy twoje lewe ramię jest niżej umiejscowione względem prawego? Koszula chyba trochę za szeroka w rękawach? Dużą ilość stebnowania obciąża marynarkę przywołuje skojarzenia że zbroją niż z marynarką, która w założeniu chyba miała być lekką. Co do kamizelki można podobnie jak marynarkę zaprasować jeden guzik i światło pod krawatem się powiększy.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Materiał ma chyba 250g. Jest lekki i cienki, więc trochę będzie się na nim odbijać np. materiał koszuli. Taka jego uroda.

      Stebnowanie – nie poradzę, mnie się podoba.

      A kamizelkę można, pewnie będę próbował i się bawił, ale na tych zdjęciach chciałem zaprezentować po prostu jak wyszło bez żadnych dodatkowych zabaw.

  • Krzysiek pisze:

    Mnie się wydaje, że stebnowanie jest zbyt widoczne jak na taki ciemnogranatowy, oficjalny garnitur. Takie wykończenie bardziej by pasowało do  sportowego garnituru. Tak czy inaczej bardzo ładnie! Pozdrawiam

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Miękkie ramiona, nakładane kieszenie, widoczna faktura materiału – to nie ma być superoficjalny garnitur. Marynarkę przez ostatnie dni nosiłem często zdekompletowaną.

  • Marcin Szymański pisze:

    Chcę kupić swój pierwszy prawdziwy garnitur. Co byś bardziej polecił: SuitSupply czy MTM Lazar? Celuję w garnitur za ok. 2000 zł.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Oj, trudny wybór.

      Powiedziałbym tak: jeśli masz dobry i przemyślany w szczegółach pomysł na to, jak ten garnitur ma wyglądać, uderzaj do Lazara. Jeśli po prostu chcesz „ładny garnitur”, bierz granatowy SuitSupply Lazio albo Napoli.

  • Michał pisze:

    Naprawdę ładny garnitur – elementy odejmujące formalności nie są przerysowane i ładnie ze sobą grają. Także gratulacje i dla Ciebie, i Lazara.

    Poza tym, fajnie że pojawił się taki wpis, bo ostatnio zastanawiałem się nad garniturem mtm – jestem szczupły, niezbyt wysoki i mam dość szerokie barki, więc taki garnitur od Lazara to chyba lepszy pomysł niż rtw w podbnym przedziale cenowym.

  • O.v.K. pisze:

    A ja, na przekór większości, powiem, że tak zabudowana kamizelka bardzo mi się podoba!

    Jest mocno retro, to fakt, ale samodzielnie prezentuje się bardzo elegancko i formalnie a całemu garniturowi dodaje specyficznego sznytu.

  • Tomasz pisze:

    Ogólnie całość robi bardzo przyjemne wrażenie. Uroku pewnie dodają też umiejętnie wykonane fotografie. Jednak jestem laikiem w kwestii mody, również męskiej, i patrząc na nie mam nieodparte wrażenie, że zarówno rękawy jak i nogawki są nieco przykrótkie. Zwłaszcza rękawy, wydają się nie sięgać nawet nadgarstka. Czy to fałszywe wrażenie czy może celowy zabieg?