Dni największych upałów przeżyłem nie wyściubiając nosa z mieszkania poza momentami absolutnej konieczności. Zaowocowało to raczej spadkiem wartości estetycznej moich codziennych stylizacji (jakże ja nie cierpię tego słowa) – tiszert i spodnie, włosy w nieładzie, na twarzy zaś coś, co zarostem mógłby nazwać ktoś, komu bardzo zależałoby, żeby nie zrobić mi przykrości. Z tym większą ulgą witam spadek temperatur – jako pretekst, by zdjąć z wieszaka kamizelkę i marynarkę, doprowadzić się do jakiegoś cywilizowanego wyglądu i wyjść na miasto.

8T3T2050

Kilka zdjęć ubrania na taki właśnie dzień. To jeszcze lato, światło ma ten właściwy mu kolor, ale morderczy skwar już odpuścił. Nadal jest przyjemnie, chociaż czasem wiatr zawieje nieco chłodniej.

8T3T2046

Ten okres przejściowy, który istnieje przez jednocyfrową liczbę dni w roku, to chyba moja ulubiona pora – gdy jest w sam raz: nie za gorąco i nie za zimno; z dnia na dzień słońce jest na niebie krócej, ale teraz jeszcze całkiem długo.

8T3T2086

W zestawie kamizelka z marynarką, warunki są akurat takie jak trzeba – a że marynarka to bawełna, a kamizelka lniana, letnie spodnie i loafersy na gołą stopę nie zgrzytają i nie są nie na miejscu.

8T3T2106

Strasznie podoba mi się kolor tych loafersów i torby. Co prawda niektórzy twierdzą, że aż taka koordynacja kolorystyczna skórzanych dodatków jest gdzieś na granicy dobrego smaku – ale co poradzę, jeśli ten jasny brąz to mój ulubiony odcień skóry?

8T3T2102

Torba spisuje się dzielnie – jest już u mnie ładnych kilka miesięcy. Fakt faktem, że skóra jest delikatna – co jest tym dotkliwsze, że niedawno do mojego mieszkania wprowadził się kot, który testuje ostrość swoich pazurów na wszystkim co znajdzie się na jego drodze, muszę jej więc strzec wyjątkowo uważnie. Grożę kotu, że jeśli ją zniszczy, to skończy jako ocieplenie zimowych rękawiczek, ale gdy mu to mówię, patrzy na mnie jakby nie rozumiał.

8T3T2077

Spodnie nosi mi się świetnie – ten materiał zachowuje się całkiem fajnie, choć skłonny jest do gniecenia i wymaga dość częstego prasowania. To jednak niewielki mankament, zważywszy, że zapłaciłem za niego jakieś grosze. Bardzo podoba mi się to, co widać na zdjęciach – nawet w ruchu spodnie zachowują kształt i proste kanty.

8T3T2096

Marynarka jest z bawełny i ma widoczną teksturę. Co prawda pełna podszewka nie pozwala jej komfortowo nosić w co cieplejsze dni, ale sądzę, że będzie się fajnie spisywać także jesienią czy zimą, docieplona warstwą jakiegoś swetra i płaszcza.

8T3T2093

Krawat z kolei wygrzebałem z mojej Skrzynki z Krawatami, gdzie leżał dość długo, gdy na zmianę nosiłem w zasadzie dwa albo trzy inne. Kupiłem go bardzo dawno w secondhandzie i bardzo mi tu pasuje – podoba mi się, że w tym zestawie jednocześnie mam na sobie marynarkę z sieciówki, spodnie szyte na miarę i krawat ze sklepu z używanymi ciuchami.

Zestaw: Marynarka – Massimo Dutti // Kamizelka – Zara // Koszula – McNeal // Spodnie – pracownia krawiecka Andrzeja Kuci // Buty – Partenope.pl // torba – Sartolane.pl // Krawat – secondhand

Zdjęcia: Barwnie.com

8T3T2009

A oto i kot Miron, którego zdjęcie tu wrzucam, albowiem powszechnie wiadomo, że zdjęcia kotów są kluczem do popularności w internecie.

Zobacz też

34 komentarzy

  • J. pisze:

    Dwa pytania: 1) Czy marynarka jest z tegorocznej kolekcji MD? 2) Czy w penny loafersach Partenope nosisz ten sam rozmiar, co w innych butach, czy robisz „size down”, żeby uniknąć zsuwania się butów ze stopy? Zakładam oczywiście, że twoja stopa mieści się w standardach. 😉 Pytam, ponieważ nabyłem niedawno parę, ale rozmiar jaki mi zaproponowano – bazując na podanej długości stopy – był mniejszy, niż wybierany zwykle, np. przy oksfordach. Na długość buty są idealne, a przy tym siedzą bardzo ‚correct’ (wcześniej często spotykałem się z problemem „spadającego mokasyna”), ale mam wątpliwości co do szerokości (tzn. wkładka jest minimalnie węższa, niż bym chciał). Zastanawiam się, czy to charakterystyczna cecha tego kopyta i buty się rozchodzą, czy jednak warto spróbować większy rozmiar.

    Dzięki.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      1. Z ostatniej letniej – na wyprzedażach była do wzięca za 2 stówy, uznałem, że to sensowny wybór :)
      2. Ten sam co zawsze. Kopyto jest dość wąskie, ale trochę się rozbijają po jakimś czasie użytkowania.

  • thesoftpackdude pisze:

    Bardzo przyjemny zestaw – jaka jest szerokość nogawki w tych spodniach? 18? 19?

  • adam pisze:

    Ja tą marynarkę zakupiłem za 3 stówki ale mimo tego uważam że było warto, chociaż faktycznie lepiej gdyby nie miała podszewki

  • Kamil pisze:

    Zestaw oczywiście ładny, ale szczerze? Kot wygrał!

  • Łukasz pisze:

    Kot super. Moja żona już go kocha! Góra też super. Natomiast spodnie pasują jak kwiatek do kożucha.. są zdecydowanie zbyt wyraziste a przez co skracają nogi, i jeszcze te manszety..

  • Adrian pisze:

    Fantastyczne buty i torba, chociaż wolę loafersy z chwostami. Ja również uważam, że spodnie kiepsko pasują do tego zestawu, a i same nie bardzo mi się podobają, bo nadają jakiegoś „dziadkowego” sznytu; ale takie są twoje wybory i wiem, że takie fasony Ci się podobają.  Myślę, że jesteś na tyle przystojny, że jednak z większą przyjemnością patrzę na Ciebie niż na kota, chociaż kotek też całkiem fajny…

  • Alan pisze:

    Stylizacja ładna, choć ja zastanowiłbym się nad dodatkami w zimnym kolorze zieleni lub brązu, albo w drugą stronę ciepły, wyrazisty pomarańcz. Obecnie też jest dobrze, tylko imho góra i dół zbyt mocno od siebie odbiegają.

    Brawo dla Mirona – wypadł bardzo dostojnie! :)

  • Styleman pisze:

    Pozwolilem sobie podlinkować ten wpis. Spodnie rewelacja,długość , szerokość ,kolor . Swietnie grają z butami i torba . Pozdrawiam

  • Drakk pisze:

    Spodnie naprawdę fajne, ale ja również uważam że góra jest zbyt zimna w stosunku do dołu :(

  • rafal123c pisze:

    Jak na mój gust bardzo odważny zestaw. Na pewno przyciągający wzrok na ulicy. Nie pasują mi jedynie tutaj te spodnie, które z innym zestawieniem ubrań mogłyby komponować się odrobinę lepiej.. Wydaje mi się, że główną winowajczynią jest marynarka, która wg mnie nie pasuje do tego koloru i kroju spodni. Ale oczywiście każdy ma swój gust i nie mówię, że jest to kompozycja  kategorycznie zła – niektórym może się podobać :)

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Brązowe spodnie i granatowa marynarka pasują do siebie całkiem dobrze.

      Spodnie zwracają uwagę, bo są w nietypowym dość kroju – nogawka dołem jest wąska (18cm), ale już wyżej – szersza. W kolanie ma chyba 22cm. Są dzięki temu szalenie wygodne, nie wypychają się i mają proste jak od linijki kanty nawet w ruchu, ale są nieco masywniejsze niż wyslimowane do granic spodnie, jakie są teraz popularne.

      Mnie się strasznie podobają i planuję zamawiać kolejne w takim kroju.

    • sysph pisze:

      Co do zasady granat i brąz pasują, ale trzeba wyczuć też poziom kontrastu. W tej stylizacji jest pod tym względem trochę bałagan. Marynarka mocno ciemna, kamizelka bardzo jasna, krawat bardzo ciemny. Górę mamy więc silnie kontrastową. Na dole średniej jasności spodnie, buty i teczka prawie pod kolor – kontrasty minimalne, kolorystyka prawie monochrom. Zestawienie góry i dołu nieco zgrzyta. Dół moim zdaniem bardzo zgraby. Nie dziwie się zachwytom nad spodniami. Na górze jednak obniżyłbym kontrast. Marynarka i krawat o ton jaśniejsze, kamizelka nieco ciemniejsza. Koszula OK. Nabrałoby to spójności. Można też skorygować to dołem – wymienić tylko spodnie na głęboki, ciemny brąz. Wtedy też wszystko lepiej zagra.

  • Kuzyn M. pisze:

    Witam,

    Podobają mi się loafersy – gdzie można takie kupić? W ofercie partenope są z przeszyciem poprzecznym na nosku. Szukam tradycyjnej wersji w tym kolorze. Z góry dziękuję za informację i pozdrawiam !

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Te są już wyprzedane, rzeczywiście w kolekcji jesienno-zimowej są tylko split-toe. Podobne (acz droższe) ma w ofercie patine.pl.

  • pytacz pisze:

    Czy mógłbyś polecić jakiś secondhand w Krakowie?

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Przede wszystkim trzeba do tych, do których masz blisko regularnie zaglądać, nie ma jednego, który by był jakąś bonanzą i miał regularnie same fajne rzeczy.

  • Jakub pisze:

    Piękna torba. Widzę, że już zaczyna się patynować rączka.

    Ogólnie zestaw całkiem przyjemny, kot również. Mam nadzieję, że kot się jeszcze pojawi na blogu 😉

    Pozdrawiam

  • Michał pisze:

    Mam białą, lnianą poszetkę o boku 31 cm. Po złożeniu poszetka jest zbyt gruba i bardzo wypycha brustaszę. Jak sobie z tym poradzić? Zmniejszyć ją u krawca? Proszę o radę.

     

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Złożyć inaczej, to jedyna opcja jaką stosuję. Zawsze brustasza będzie wypchana z poszetką w jakimś stopniu.

  • Michał pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. To biała poszetka, którą chcę złożyć „po prezydencku”. Nie wiem jak mogę ją złożyć  inaczej.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Moja biała lniana ma 29cm. Składam ją normalnie na pół, potem na pół wzdłuż drugiej osi, jeszcze raz, żeby na szerokość pasowało i zawijam od dołu, żeby pasowało na głębokość brustaszy. Trochę wypycha, zawsze będzie – w końcu to rzecz w kieszeni.

  • Michał pisze:
  • Emilio pisze:

    Mam pytanie a propos kamizelki. Czy jako gość na weselu wypada mi nosić samą kamizelkę i krawat czy zostanę wzięty za kelnera? Dodam jeszcze, że kamizelka będzie szara a garnitur granatowy.

  • Arietta pisze:

    Miron Szaroszewski, hehehe

    Mnie sie ten zestaw bardzo podoba. I tak, jak przy wpisie-przezentacji tych spodni dopiero co odebranych od krawca, założona wówczas do nich marynarka jakoś mi nie pasowała i coś mi zgrzytało, to w tym wpisie KAŻDY element (dla mnie) ze sobą współgra. Wcale nie odmawiam racji osobom które go krytykowały. Zwłaszcza jestem pod wrażeniem umiejętności analizy każdego elementu pod kątem zasad (to nie ironia, naprawdę jestem pod wrażeniem, bo to wymaga wiedzy). Myślę jednak, że mimo iż zasady nie są nieważne (daleka jestem od takich stwierdzeń) to nie są nawjważniejsze (na szczęście).

    Co zatem jest decydujące? Wydaje mi się, że to jak ktoś widzi siebie czy widzą go inni. A jest to już rzecz gustu. Banał, ale tak jest – wystarczy popatrzeć na te komentarze – dla jednych świetnie, dla innych nie do końca. Albo bardziej ortodoksyjny przykład 😀 – jedni uwielbiają styl hip hopowy, dla innych to koszmar estetyczny.

    Ostatecznie więc najważniejsze jest postrzeganie całości. Mogą mi panowie zarzucać, że patrzę po kobiecemu (no wiadomo – kobiety nie znają się na modzie męskiej i najgorsze co może spotkać mężczyznę, to kiedy kobieta go ubiera/doradza. Tak czytam w internetach), ale jestem kobietą, więc właśnie tak patrzę. Wy natomiast macie skłonności (nie wszyscy na szczęście) do pilnowania szczegółu, bez ogarniania całości. Jeśli więc klapy w marynarce są bardzo szerokie, to marynarka jest super i facet jest prawidłowo ubrany – fakt, że jest bardzo szczupły i wygląda w niej źle, bo coś się dzieje z proporcjami, ma drugorzędne znaczenie. Ja oceniam odwrotnie.

    Reasumując, nie odmawiam słuszności osobom, które twierdzą, że coś tam zestawione z czymś innym lub inaczej mogłoby wyglądać lepiej. Być może, nie wiem, ale ten zestaw dla mnie wygląda bardzo fajnie :)

  • Ronaldo pisze:

    Brak skarpetek działa na mnie gorzej niż gdy ktoś ma koszulę z krótkim rękawem. Ciężki zestaw, poważny elegancki skórzany brązowy kolor (licowy) na bucie, spodnie kantowe, kamizeleczka i marynareczka. I do tego pach! Bez skarpetek. Podziwiajcie moje gołe męskie kostki.

    Sajmon, why, why? I think I’m gonna cry ;((

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Poczekaj, chyba mam tu gdzieś chusteczki.

    • Ronaldo pisze:

      No dzięki 😉

      Swoją drogą – pytam bez złośliwości – jaki jest cel braku skarpetek w takim stroju? Czy pokazywanie gołych męskich nóg to naprawdę klasyczna elegancja? Czy to jest atrakcyjna część ciała mężczyzny dla kobiet wyeksponowana w taki sposób? Argumentu termicznego nie przyjmuję, skoro masz marynarkę, krawat i nawet kamizelkę.

    • Szymon Jeziorko pisze:

      Tak mi wygodnie. Nie dorabiam do tego głębszej filozofii.

  • N pisze:

    Jakie to wszystko piękne!!! Nawet ten kot, choć kotów sympatią nie darzę…